środa, 22 lutego 2017

Strach przed śmiercią

Tak bardzo boisz się śmierci, że obudowałeś się murem ze schematów, które przerodziły się w nawyki, które zaowocowały całą masą jak Ci się wydaje, przynależnych Ci rzeczy i osób. A wszystko po to, by przetrwać. Myślisz, że te materialne rzeczy spowodują Twoją nieśmiertelność.

Mój dom, moje dziecko, mój mąż, moja żona, moje, mojego, mojej, mojemu, mój, mój, mój ....

Ten strach objawia się poprzez manipulacje, władzę, pychę, nonszalancję.

Kobiety manipulują seksualnością i w ten sposób myślą, że mają władzę.

Mężczyźni posiadając atrybut broni władczo nim rządzą i myślą, że to władców z nich czyni i przez to, są bardziej męscy.

Partnerzy dosłownie demolują się wzajemnie, pod ostrzałem kolejnych warunków.

A jak wszystko inne zawiedzie, myślisz: trzeba coś koniecznie po sobie pozostawić, to może tak przetrwam, zapiszę się w historii i będę nieśmiertelny..

Bo inaczej moje życie nic nie będzie warte!

Budujesz mury z absurdalnych przekonań, i wszystko po to by się wybić, by Cię ktoś zauważył, a im więcej oczu zwróconych w Twoją stronę tym ego bardziej połechtane.

A zauważyłeś jak absurdalne jest takie życie?

A okazuje się, że to odhaczanie kolejnych trofeów z listy jest bezsensownym szarpaniem się samego ze sobą. Jest fałszem i grą.

Bo komu chcesz coś udowodnić udając orgazm? Z kim potem lub przedtem wyrzuty sumienia rozważasz?

Komu zaimponujesz jak nie potrafisz zaspokoić partnerki? Gdzie tu samospełnienie?

Skąd przeświadczenie, że zbudowany przez ciebie zamek przyniesie Ci chwałę i zapisze Cię w historii w taki sposób jak myślisz?

Manipulujesz, dewastujesz, wprowadzasz destrukcję i bierzesz kolejnych zakładników, by w końcu wgryźć się w krtań i przez zaciśnięte kły na krwawiącej ofierze wydać warczący pomruk: moje mięso!

I jak Ci się to podoba? Wydaje Ci się, że tyle masz.

A gdzie się nie obejrzysz - bieda. Bieda mentalna, emocjonalna i materialna. Której, jak by było tego wszystkiego mało, jeszcze nadajesz znaczenie - szlachetnej...

Czujesz opary paranoi? Zależy mi byś je czuł, z tego powodu właśnie tak dzisiaj piszę. Bo tylko wtedy, gdy je poczujesz będziesz mógł coś zmienić.

Strach zbudował taką właśnie psychikę biedy. Tak właściwie, to Ty sam zbudowałeś sobie taki oto schemat biedy w obawie przed śmiercią.

Strach przed czymś, co nie istnieje. Bo czy śmierć istnieje? W dobie nowych naukowych odkryć, dalej będziesz twierdził, że śmierć istnieje? Serio?

Jesteś zlepkiem atomów, tak jak wszystko dookoła, więc powiedz mi, czy energię da się zabić?

Czy może jedynie da się ją przekształcić w inną formę energii? Hm?

Czy jeżeli wszystko, absolutnie wszystko jest zagęszczoną energią, łącznie z Tobą, to czy coś możesz posiadać?

Więc może odpuść, uwierz w siebie, zaufaj sobie, użyj właściwego klucza do właściwego zamka, zamiast z uporem szlifować niewłaściwy klucz, tylko po to, by udowodnić, że się da go przerobić na właściwy.

Bo da się zawsze, tylko po co? - Logika się odezwie - Jeżeli dobry już masz

Żeby coś udowodnić - ego odpowie. Ale komu i po co? - zapyta rozum, a dusza szybko dokończy: jeżeli jedyną istotą, z która się zmagasz, jesteś Ty sam?

Za drzwiami czeka na Ciebie wiele, po prostu je otwórz...

Dzięki Wielkie za przeczytanie

Masz szanse odnaleźć właściwy klucz na kursach rozwojowych:

środa, 15 lutego 2017

Zapach miłości

Nie jesteś w stanie przekazać tego co czujesz. Możesz próbować opisywać ale uczuć nie da się przekazać. 

Wyobrażenia o miłości mamy bardzo dziwne: to powinno być coś mega, przyjść jak grom z jasnego nieba, przyjechać na białym koniu, najlepiej w srebrnej zbroi, mieć długie jasne włosy i czekać w wieży cholera wie jak długo.

No i czekasz człowieku całe życie na jakiś wybuch, a tymczasem w biegu codzienności nie zauważasz małych rzeczy, w których ona jest.

Lecz na szczęście, czasami zdarza się, że wyrwie Cię jakiś ślad myślowy, byś mógł dostrzec coś, co właśnie aromat miłości niesie.

Dla kogoś to będzie zapach świąt przywołujący wspomnienie z dzieciństwa, kiedy u babci przy stole wigilijnym się spotykali wszyscy.

Komuś zapach lekarstwa przypomni o miłości, woń przeniesie go do czasu, gdy chory leżał w łóżku, a mama opiekowała się nim troskliwie. 

Ktoś w restauracji spróbuje potrawy i bogactwo smaków eksploduje w jego ciele, powodując uśmiech i ciepłe odczucia. 

Ktoś idąc na spacer uśmiechnie się do kwiatków, zachwycony ich wyglądem. 

Komuś radość i wdzięczność wypełni serce, gdy rachunek za gaz przed terminem będzie płacił.

Ktoś inny znowu, stojąc pod prysznicem będzie w siódmym niebie.

Gdy zaczniesz zauważać takie drobnostki, gdy zaczniesz podążać do przyjemnych wspomnień okaże się, że ten deficytowy towar jakim jest miłość, dostępny jest wszędzie wkoło, a Ty sam w sobie, masz go najwięcej i to cały czas.

Odkryjesz go w sobie, gdy przestaniesz udowadniać całemu światu - czyli sobie - że jest inaczej niż jest, a wówczas wszystko się zmieni.

Gdy zaakceptujesz rzeczywistość, która Cię otacza, taką jak jest, bez fajerwerków i super ekstra wybuchów, to nagle okaże się, że powrót do domu będzie dla ciebie pachniał miłością, choć rejwach, choć każdy coś od Ciebie chce, choć zmęczony do łóżka docierasz.

Okazać się może, że znajdziesz miłość o poranku, przy kawie, która czeka na ciebie codziennie rano, bo odnajdziesz w tym wyraz miłości kogoś kto Ci ją co ranek robi, a nie rutynę jak Ci się do tej pory wydawało.

Okaże się że aromat miłości znajdziesz w pracy, którą codziennie wykonujesz, która daje Ci wikt i opierunek i dzięki której możesz się spełniać.

Okazać się może, że samotność, której tak teraz nie cierpisz ma dodatek miłości, który odkryty automatyczne zrozumienie Ci przyniesie, że to czas dla Ciebie, sposobność byś mógł samego siebie pokochać, byś mógł się po brzegi miłością wypełnić, by gdy przyjdzie pora na spotkanie drugiej połówki, mógł się miłością podzielić.

Nawet choroba, jakiej teraz doświadczasz, a której chcesz się pozbyć, jest wezwaniem twojej duszy, która w ten sposób z niewłaściwej drogi Cie zawraca.

Wszędzie znajdziesz zapach miłość i wszędzie odór strachu poczujesz. Zastanów się czego szukasz, czego pragniesz, a jak już będziesz wiedział, podążaj za swoim wyborem, zawsze przecież możesz zmienić zdanie.

Dzięki wielkie za przeczytanie.

Kochani trwają zapisy do nowych grup, chętnych zapraszam :) Do zobaczenia :)

Kurs rozwoju duchowego 11,12 marzec - Nowa Grupa Kraków KLIK

Kurs rozwoju duchowego 18,19 marzec - Nowa Grupa Warszawa KLIK

środa, 8 lutego 2017

Ktoś zawsze jest pierwszy...

Musisz mieć siłę, by zmienić świat - swój świat. Bo choć zaczynasz od siebie, wkoło zmienia się wszystko.

Ktoś musi zacząć, by inni mogli uwierzyć w to, że się da. Nawet jeżeli wywołujesz u nich irytację, to tak naprawdę jesteś im potrzebny, bo przekraczasz kolejne granice, odkrywasz nieznane, na które z różnych powodów się jeszcze nie odważyli.

Sięgnąć tam gdzie inni się nie odważą, to wielka odwaga. Trzeba mieć w sobie determinację, odporność, konsekwencje ale przede wszystkim wiarę w siebie. W to, że gdy zostajesz na ścieżce sam, wiesz że dla Ciebie to ma sens. A zostajesz sam, zawsze.

Dodatkowo w jaki sposób to zrobisz również całkowicie zależy od Ciebie. Jak śpiewał Frank Sinatra "zrobiłem to po swojemu".

Masz wizję swojego życia, ona nie zawsze jest spójna z otoczeniem i nie musi być, ale powinna być spójna z Tobą. I teraz od tego na ile jest z Tobą spójna na tyle ją zrealizujesz, a to zależy od tego jak bardzo w siebie wierzysz jak bardzo sobie ufasz, jak wiele miłości w sobie do siebie masz.

Mówię tu wszelkich wizjach i zmianach. Przykładem niech będzie po prostu wypowiedzenie siebie, swoich potrzeb wobec męża/żony, szefa, rodziców, to bariera czasem nie do pokonania. Gardło ściśnięte, szczęki zakleszczone i samo wyobrażenie, że wychodzi przez usta na głos to o czym myślisz, to tak przerażająca wizja, tak traumatyczna, że trzeba niekiedy kilku lat, by dojrzeć do takiej decyzji.

I jeżeli w tej decyzji nie będziesz spójny ze sobą, (a zauważ, że jesteś sam, nikogo więcej obok Ciebie nie ma, stoisz i zamagasz się sam se sobą), to polegniesz i nie dasz rady i przeżyjesz życie, ale czy swoje?.

Ale gdy podejdziesz do swojego życia, jak do wycieczki swojego życia, będzie dużo prościej. Zachowuj się codziennie tak, jak gdybyś codziennie na nią jechał. Bądź ciekaw każdej minuty, co się wydarzy, co dzisiaj zobaczę, gdzie pojadę, kogo spotkam, z kim będę rozmawiał, co dzisiaj zjem.

Ogólnie nie występuj przeciw sobie, a w zgodzie ze sobą żyj. Masz na coś ochotę - zrób to, zamiast prowadzić ze sobą dialog z dokładnym wyliczeniem argumentów za i przeciw. Nie masz na coś ochoty - nie rób, zamiast zagłuszać wyrzuty sumienia tłumaczeniem sobie, że powinienem, że wypada itd. Na wycieczce przecież tak nie robisz, prawda?

Gdy codziennie będziesz w podróży swojego życia w końcu zdarzy się tak, jak proponuje poniżej na zdjęciu użytkownik FB "Żona mojego męża": zaczniesz się cieszyć się małymi rzeczami, potem z tych małych rzeczy wybierzesz tą, która jest twoja pasją, dzięki której rano będziesz miał uśmiech na twarzy, dzięki której, twoje serce zacznie bić szybciej, aż w końcu nauczy się tańczyć, byś dzięki temu mógł odkryć co to jest miłość, a wówczas nie będziesz miał powodów, by czegokolwiek kiedykolwiek żałować. Fajnie co?


Dzięki Wielkie za przeczytanie.

Kochani poniżej informacje o nowej grupie w Krakowie i w Warszawie :-) 
Serdecznie zapraszam :-)


  

Kurs Nowa GRUPA KRAKÓW 17,18 czerwiec 2017

Zapraszam Cię na Kurs Rozwoju Osobistego - nowa grupa 17,18 czerwiec Kraków!!!


Czy wiesz, że wszystko zaczyna i kończy się na Tobie?

Od tego jak postrzegasz siebie, jak w zgodzie jesteś ze sobą lub jak bardzo występujesz przeciw sobie zależy to, jak się ze sobą 24h na dobę czujesz?


To czym jesteś wypełniony/na, tym dzielisz się ze swoją rodziną, bliskimi, uczysz tego swoich potomków. Warto wiec zadać sobie pytanie: co przekazuję? Miłość, spokój, zrozumienie czy chaos, smutek, żal, ból i przeświadczenie, że życie to ciężka harówka?


Na dwudniowych warsztatach właśnie o tym będziemy rozmawiali i ćwiczyli w praktyce, bowiem Twoje wewnętrzne przekonanie,  wpływa bezpośrednio na Twoje życie. Najnowszy mój wpis na ten temat KLIK


Jeżeli  więc, na jakimś polu czujesz brak lub masz przeświadczenie, że coś mogłoby być lepiej, to właśnie te zajęcia są dla Ciebie!!!


Pozwól, że wymienię tylko kilka korzyści uczestnictwa w kursie:


Na warsztatach zrozumiesz z jakiego powodu jesteś najważniejszą osobą w Swoim życiu!!!


Nauczysz się zaspokajać swoje potrzeby, bez wyrzutów sumienia i bez obaw co inni o tym pomyślą!!!


Zrozumiesz z jakiego powodu nie warto zakładać niczego z góry!!!


Dostaniesz narzędzia do tego, by osiągnąć w swoim życiu wszystko czego pragniesz!!!


Dostaniesz doładowanie energetyczne – dosłownie - i nauczysz się, jak robić to samemu w domu!!!


Dowiesz się, jak uzdrowić się samemu z każdej choroby!!!


Dostaniesz moje wsparcie również po kursie.



Termin 17,18 czerwiec. Szkolenie zaczynamy o 10.00 i trwa do 15.00 (sobota i niedziela).


Jeżeli masz ochotę na te warsztaty, to posłuchaj swojej intuicji i zapisz się TERAZ!!! 


Cena to tylko 310 zł!!! 


Miejsce: 3 km od Krakowa we Wrząsowicach z domowym jedzeniem :-)

To będzie fantastyczny weekend :-) Wyjątkowi ludzie, tworzący niepowtarzalną atmosferę w czarownym miejscu :-) 


Zastanów się, gdzie byłeś/aś, kogo odwiedziłeś/aś, w ile miejsc zapukałeś/aś, ile osób spotkałeś/aś, ile pieniędzy wydałeś/aś do tej pory w poszukiwaniu siebie? To już ostatnie kilometry, które musisz zrobić, by zobaczyć właściwą mapę, SWOJĄ mapę!!!


Zapisuj się szybciutko, bowiem liczba miejsc jest ograniczona :-)


Czekam na Ciebie, do zobaczenia :-)



Udzielam wszelkich informacji, dzwoń i pisz do mnie śmiało: 666 019 377, dorota@sznyterman.pl


poniedziałek, 6 lutego 2017

Kurs 18,19 marzec 2017 - nowa grupa Warszawa

Zapraszam Cię na Kurs Rozwoju Osobistego - nowa grupa Warszawa!!!

Czy wiesz, że wszystko zaczyna i kończy się na Tobie?
Od tego jak postrzegasz siebie, jak w zgodzie jesteś ze sobą lub jak bardzo występujesz przeciw sobie zależy to, jak się ze sobą 24h na dobę czujesz?

To czym jesteś wypełniony/na, tym dzielisz się ze swoją rodziną, bliskimi, uczysz tego swoich potomków. Warto wiec zadać sobie pytanie: co przekazuję? Miłość, spokój, zrozumienie czy chaos, smutek, żal, ból i przeświadczenie, że życie to ciężka harówka?

Na dwudniowych warsztatach właśnie o tym będziemy rozmawiali i ćwiczyli w praktyce, bowiem Twoje wewnętrzne przekonanie,  wpływa bezpośrednio na Twoje życie. Najnowszy mój wpis na ten temat KLIK

Jeżeli  więc, na jakimś polu czujesz brak lub masz przeświadczenie, że coś mogłoby być lepiej, to właśnie te zajęcia są dla Ciebie!!!

Pozwól, że wymienię tylko kilka korzyści uczestnictwa w kursie:

Na warsztatach zrozumiesz z jakiego powodu jesteś najważniejszą osobą w Swoim życiu!!!

Nauczysz się zaspokajać swoje potrzeby, bez wyrzutów sumienia i bez obaw co inni o tym pomyślą!!!

Zrozumiesz z jakiego powodu nie warto zakładać niczego z góry!!!

Dostaniesz narzędzia do tego, by osiągnąć w swoim życiu wszystko czego pragniesz!!!

Dostaniesz doładowanie energetyczne – dosłownie - i nauczysz się, jak robić to samemu w domu!!!

Dowiesz się, jak uzdrowić się samemu z każdej choroby!!!

Dostaniesz moje wsparcie również po kursie.

Termin 18,19 marzec 2017. Szkolenie główne zaczynamy o 10.00 i trwa do 15.00 (sobota i niedziela). W sobotę po 15.00 zajęcia wolne, indywidualne rozmowy, zwiedzanie okolicznych atrakcji, a wieczorem ognisko:-)
W niedzielę, po szkoleniu (po 15.00) wracamy do domów, by nabytą wiedzę wykorzystywać w praktyce :-)

Jeżeli masz ochotę na te warsztaty, to posłuchaj swojej intuicji i zapisz się TERAZ!!! 

Cena to tylko 310 zł!!!

A tak gospodarze opisują DOM NA GÓRCE - cudowne miejsce naszego szkolenia:


"Nasze gospodarstwo położone jest w otulinie Kampinoskiego Parku Narodowego, na częściowo zalesionej 3ha działce z dala od sąsiadów. Adres: Szymanówek 11 KLIK. Odległość od centrum Warszawy - 35km. 
Dojazd: pociągiem do Błonia skąd przywozimy gości, autobusem 719 od Warszawy do Leszna odległego od naszego gospodarstwa o 3,5km, skąd spacerkiem można do nas dojść ale też przywozimy gości, no i oczywiście można również dojechać samochodem - załączamy mapkę KLIK. Przyjmujemy zwierzaki, u nas żyje pies Leon i kotka Kicia.

Języki, którymi można się z nami porozumieć: rosyjski, niemiecki, angielski, łacina.
Do dyspozycji gości mamy około 27 miejsc ( miejsc po imprezie może być więcej) w pokojach 1-2-osobowych 9 miejsc, w wieloosobowych 18; 3 łazienki, świetlicę z kominkiem. Udostępniamy kuchnie i przyległy do niej pokój z kominkiem. Wokół domu rozciąga się piękny teren z dwoma miejscami na ogniska, kuchnią polową, dużą stodołą z drewnianą podłogą, stołami i ławami. Na terenie gości mają dostęp do bezprzewodowego internetu korzystając z własnego laptopu.

Dom położony jest na górce, w dole mamy małe jeziorko z wysepka, po którym kursuje prom. Na terenie jest też niewielki plac zabaw. W okresie jesiennym grzybobranie zawsze udane, a zimą gdy śnieg spadnie oferujemy spacery na nartach biegowych. We współpracy z sąsiadami organizujemy przejażdżki wozami lub saniami po puszczy, można też umówić się na jazdy konne.

Współpracujemy też z leśnikiem, który oprowadza wycieczki po puszczy i prowadzi ciekawe zabawy edukacyjne. W Lesznie można obejrzeć najgrubsze drzewo w Polsce. W pobliskiej Żelazowej Woli zwiedzamy muzeum Chopina, w Sochaczewie muzeum kolejki wąskotorowej, niedaleko jest tez Niepokalanów, Szymanów Nieborów i Łowicz, Czerwińsk. Miejsca wymienione można zwiedzić między posiłkami."

To będzie fantastyczny weekend :-) Wyjątkowi ludzie, tworzący niepowtarzalną atmosferę w czarownym miejscu :-) 

Zastanów się, gdzie byłeś/aś, kogo odwiedziłeś/aś, w ile miejsc zapukałeś/aś, ile osób spotkałeś/aś, ile pieniędzy wydałeś/aś do tej pory w poszukiwaniu siebie? To już ostatnie kilometry, które musisz zrobić, by zobaczyć właściwą mapę, SWOJĄ mapę!!!

Zapisuj się szybciutko, bowiem liczba miejsc jest ograniczona :-)

A rejestracja trwa do końca lutego!!!

Czekam na Ciebie, do zobaczenia :-)


Udzielam wszelkich informacji, dzwoń lub pisz do mnie śmiało: 666 019 377, dorota@sznyterman.pl



środa, 1 lutego 2017

Myśl plus emocja to Twoj As

Myśl oraz uczucie tworzą Twój los!

W ostatnim poście pisałam o tym, że żyjesz w świecie stworzonym z myśli. Dzisiaj będę kontynuowała ten temat. Zachęcam Cie do przeczytania ostatniego wpisu KLIK

Żyjesz w świecie, gdzie wszystko zanim powstało, wprzódy zostało wymyślone, pamiętasz?

W swoim świecie jesteś jedynym myślicielem, który stwarza to co sam wymyśli. Jedyną więc szansę dla siebie stwarzasz - Ty sam.  

Energia podąża za uwagą, więc ta myśl się zrealizuje, której nadasz znaczenie, lub inaczej mówiąc włożysz w nią emocje.

Przypomnij sobie swoją pierwszą miłość. Najpierw myślałeś jak to by było, tworzyłeś niesamowite historie, następnie zobaczyłeś ją/jego gdzieś w tłumie. Znowu kolejne wizje powstawały w twojej głowie, by doprowadzić do spotkania. Co powiesz, jak zagadasz, jak się zachowasz, przez kogo zaaranżować spotkanie niby przypadkowe, oj ilu ludzi tyle pomysłów.

Gdy spotkanie zostało umówione, znowu myśli i emocje - jak ono będzie wyglądało, jak się potoczy, jak wypadnę z jakiej strony się pokażę? Tyle pytań, tyle niewiadomych, człowiek nocy wielu nie przespał.

Ile spotkań, tyle wcześniej pomysłów na ich temat, a zasada cały czas taka sama - najpierw myśl, potem emocja, a następnie spotkanie.

Ślub czy decyzja o wspólnym mieszkaniu, rodzina czy samotność, dzieci, lub ich brak, mieszkanie czy dom, auto czy rower wprzódy zaistniało w twojej głowie, a poparte emocjami stało się faktem.

Jest tak? Jest, ale wiem, wiem odezwą się tu również głosy: ale wiele rzeczy nie chciałem, a mam!

A ja Ci powiem - chciałeś, tylko nie dostrzegasz tego.

A czymże jest na przykład strach przed utratą pracy, jak nie wizją, którą najpierw kreujesz w swojej głowie, którą posiłkujesz ogromną emocją strachu w tym przypadku?

A czymże jest obawa przed chorobą, jak nie wprzódy wizją, w twojej głowie, przez którą spać nie możesz i która ową chorobą w twoim życiu w końcu się objawi? A ty wówczas powiesz: "i właśnie tego się bałem"

A czymże jest zazdrość o kogoś, jak nie wizją pełną zgorzkniałych uczuć, która musi rozstaniem w rzeczywistości zaowocować? A ty to triumfalnie łapiąc się pod boki podsumujesz: "a nie mówiłem?"

Wymieniać tak bez końca można..., wszystko do swojego życia, zaprosiłeś ty sam.

Przeanalizuj swoje myśli zrób listę rzeczy, którą zrealizowałeś i nie ważne czy one dzisiaj Ci się podobają czy nie. Zaakceptuj fakty, jesteś jedyną osobą odpowiedzialną za swoje życie.

Jesteś jedyną osobą, która kształtuje swój los. Najpierw piszesz scenariusz, potem jesteś producentem, reżyserem i na końcu odgrywasz rolę głównego bohatera w swoim filmie.


Chcesz coś zmienić? Innej drogi nie ma, przynajmniej ja innej nie znam. Działaj, wprzódy mając baczenie na to, o czym myślisz..

Dzięki Wielkie za przeczytanie


Kochani przypominam, rejestracja na "Tydzień z Naturą wiosna 2017" trwa do końca lutego.