środa, 21 czerwca 2017

Kocham Kino

Wyobraź sobie, że Twoje życie to film, sztuka czy opowiadanie. Siedzisz sobie w kinie, teatrze, przed telewizorem lub z książką w fotelu i śledzisz losy bohaterów.

Obserwujesz siebie w roli rodzica - matki lub ojca, partnera lub partnerki w związku formalnym lub nieformalnym, kucharki lub kucharza, sprzątaczki lub sprzątacza, wykonującego jakiś zawód, prowadzącego biznes, kochanki lub kochanka.

Jesteś niezłym aktorem, bo codziennie grasz parę ról. Pytanie jest następujące: czy każdą rolę grasz najlepiej jak potrafisz?

Przyznasz, że z przyjemnością ogląda się produkcje, gdzie ma miejsce profesjonalna gra aktorska czy reżyserska. Wówczas z radością oczekujesz na kolejne dzieło takiego aktora lub reżysera. 

Zatem: czy każdą z ról odgrywasz sercem? Czy może do którejś roli je straciłeś?

Bo widzisz, kiepska gra aktorska gwarantuje brak widzów. Sam też nie pójdziesz na TAKI film, prawda?

Po drugie w opowieści ważna jest fabuła i to co na nią się składa: akcja, zaskoczenie, niepewność co do kolejnych losów bohaterów, ekscytacja, napięcie, gra światłem i muzyką, efekty specjalne.

Często marzysz o życiu jak w filmie? No to taraaa...marzenia się spełniają!!! ŻYCIE TO TAKI WŁAŚNIE FILM!!! 

Tylko teraz należy się nim zachwycić.

Dobra, podsumujmy, wiesz co film podkręca i nadaje mu smaku:

po pierwsze: super gra aktorska, oczywiście pamiętaj o scenarzyście i reżyserze,
po drugie: fabuła.

No to do roboty, jak znasz zasady to tylko pozostaje według nich działać.

Od tych słów zacznij grać każdą z ról w swoim życiu jak najlepiej potrafisz i CIESZ SIĘ TYM!!! Niech to będzie zabawa. Obserwuj co się wydarzy, nie chciej wiedzieć co będzie jutro, tylko obserwuj jak teraz upływa kolejna minuta twojego filmu. 

By fabuła była ciekawa musi zaskakiwać, więc ZASKOCZ SAM SIEBIE NIEWIEDZĄ I BRAKIEM KONTROLI :-) 

Zrób coś, powiedz coś i poczekaj na to, co się wydarzy. Zabaw się improwizacją. To trudna sztuka, bowiem wymaga doświadczenia zawodowego. No ale, mój drogi, akurat tobie doświadczenia życiowego nie brakuje, prawda?

Zatem do roboty, od teraz: trzy, dwa, jeden, kamera poszła i.... AKCJA!!!

Dasz RADĘ!!!

Dzięki Wielkie za przeczytanie

środa, 14 czerwca 2017

Krótka wiadomość dla ćwiczących i nie tylko...

7 miliardów ludzi i każdy jest przerażony.
7 miliardów ludzi myśli: piątek, piąteczek, piątunio czytaj koniec harówy!!!
7 miliardów ludzi myśli: kurwa znowu poniedziałek!
7 miliardów ludzi ogląda gdzieś wiadomości i czuje złość.
6 miliardów ludzi nienawidzi swojej pracy.
5,5 miliardów ludzi ze złością płaci rachunki.
5 miliardów ludzi myśli: facet to świnia.
4 miliardy ludzi myśli: kobieta to nie człowiek.
5 miliardów ludzi chorych na raka myśli, że umrze.
6,5 miliarda osób myśli: jaki ja jestem biedny.
7 miliardów ludzi boi się śmierci.

Wiem, nie we wszystkim zgadzają się liczby, chodzi mi skalę. Rozumiesz pod jaką strukturę podlegasz? Rozumiesz w czym bierzesz udział? 

Jesteśmy połączeni w jedną wielką sieć. Informacje przekazywane są na wielu poziomach.

Nowo narodzone szczury potrafią przejść labirynt wchodząc do niego po raz pierwszy w swoim życiu, tylko dlatego, że ktoś nauczył tego ich starszych towarzyszy i uwaga, gryzonie nie są spokrewnione.

Zbiorowe myślenie powoduje, że podążasz pewnymi szablonami. Kojarzysz powiedzenie: "kiedy wejdziesz między wrony, musisz krakać tak jak one"? No właśnie ono o tym mówi. 

Jeżeli chcesz coś zmienić w swoim sposobie myślenia, musisz wypiąć się z systemu, a tego bez odpowiednich narzędzi nie jesteś w stanie zrobić.

Teraz słowa kieruje przede wszystkim do osób ćwiczących. 

Masz narzędzia, używaj ich!!! Kiedy rozpuszczasz jakiś schemat musisz być cierpliwy dla siebie, zauważ jaka struktura za nim stoi. To jest potęga, nie odda Cię tak od razu. Dodatkowo dochodzi do tego bardzo ważny czynnik - Twojej adoracji do niej. Przez ileś lat uczestniczyłeś w niej czynnie, budowałeś ją. Jest bardzo mocno z Tobą zrośnięta. 

Więc bez paniki ale z konsekwencją rób swoje. Nie raz lub dwa razy dziennie, ale za każdym razem kiedy zauważysz, że coś Cię wprawia w dyskomfort. UŻYWAJ NARZĘDZI!!! do momentu, aż objawy ustąpią.

ZAKOŃCZ PROCES!!! Pamiętasz jak beznadziejnie chodziło się z kiwającym mlecznym zębem? Nie można było jeść, bolało, wkurzało. Dopiero jak wylazł, była ulga i miejsce na nowy silniejszy ząb.

Tu jest tak samo, będzie ulga jak wylezie i dopiero wówczas będzie miejsce na nowy schemat/nawyk/nowe życie, które stworzysz już Ty sam, a nie zbiorowe myślenie.

UŻYWAJ NARZĘDZI I DASZ RADĘ!!!

Dzięki Wielkie za przeczytanie.

Co do osób, które nie ćwiczą, proponuję zacząć :-)

Zapraszam na nową grupę w Krakowie w ten weekend 17,18 czerwiec!!!KLIK

środa, 31 maja 2017

Najwspanialszy związek jaki możesz mieć... cz III

Jak stworzyć idealną relację z drugą osobą? 

Hm, to chyba najtrudniejsza część, bowiem droga jest tylko jedna. Aby stworzyć idealną relację z drugą istotą należy mieć idealny związek z samym sobą, czyli kochać siebie. Okej zapytasz: tylko co to znaczy?

Jesteś odpowiedzialny tylko za siebie i za swoją połowę związku (w tym miejscu, zachęcam Cię do przeczytania części I KLIK - jeżeli jej nie czytałeś).

Twój świat jest tylko twój, ale jeśli zechcesz możesz się nim podzielić.

Zachodzi tylko pytanie: czym chcesz się dzielić?

Bo jeżeli chcesz na kogoś przerzucić swój strach, żal, obawy, samoodrzucenie, to zachodzi kolejne pytanie: czy Ty chciałbyś przyjąć od kogoś taki dar?

Jesteś w stanie jednym zdaniem, ba jednym słowem zmienić u kogoś intencje, działanie, myślenie. Jesteś w stanie jednym dotykiem, gestem, spojrzeniem, spowodować u kogoś rozterki, które będzie nosił do końca życia.

Zatem pytam, czy Ty chciałbyś otrzymać taki prezent?

Jeżeli nie jesteś chętny na takie podarunki, to zatrzymaj się teraz i zastanów się, czym dzielisz się ze swoim partnerem?

Czym obarczasz drugą osobę?

Nie chodzi o to żeby nie rozmawiać, choć właściwie czasami lepiej jest milczeć....

Chodzi o to, że nie możesz nikogo uszczęśliwić, ponieważ nie wiesz, co jest w jego głowie, ale możesz podzielić się swoim szczęściem z innym, które wyjdzie z twojego środka.

A masz tylko siebie i to czym jesteś wypełniony! 

Sam więc teraz określ jaki związek tworzysz, pełen oczekiwań czyli strachu, czy pełen miłości.

Jeżeli jesteś wypełniony miłością to przestań czytać. Jeżeli jednak strach w tobie góruje, to czas na zmiany, ale jeżeli chcesz kogoś zmieniać, to tylko siebie!

ZACZNIJ OD AKCEPTACJI!!! ZAMIEŃ WŁADZĘ NA AKCEPTACJĘ! To naprawdę dobry początek.

Zaprzestań wymuszania, ciągłego kontrolowania i dążenia do czegoś, ODPUŚĆ SOBIE I PARTNEROWI !!!

Zaakceptuj swój umysł i to co w nim stworzyłeś, takim jaki jest. Nadałeś znaczenia jakimś działaniom, nadałeś role otaczającym Cię ludziom, doprowadziłeś do perfekcji swoje zachowania. Jakie by nie były, po prostu je zaakceptuj.

Zaakceptuj swoje ciało takie jakie jest. Jest jedno takie na 7 miliardów ludzi, i choćby tylko z tego powodu jest wyjątkowe. 

Zaakceptuj partnera takim jaki jest, ze swoimi przekonaniami, przyzwyczajeniami, ciałem, on również jest jeden taki na 7 miliardów ludzi.

Daj wolność, nie zabraniaj komuś czegoś, czego sam dla siebie byś pragnął. Jeżeli dasz wolność komuś, automatycznie uwolnisz siebie. BĄDŹ NA TAK!

Pamiętaj, w związku są dwie połówki. Jedną połówką jesteś ty, a drugą twój, brat, siostra, partner, partnerka, matka, ojciec, córka, syn, szef, ponieważ nie masz pojęcia o czym myśli, jak przeżywa druga polówka, z jakich założeń wychodzi, w co wierzy, jesteś odpowiedzialny tylko za swoją część, bowiem tylko nad nią masz kontrolę. 

Stwórz zatem zgraną drużynę, w której każdy zawodnik gra, bo kocha ten sport, a nie gra, bo to właśnie on chce stanąć na podium. 

Dzięki Wielkie za przeczytanie.

Kochani startuje nowa grupa w Krakowie - termin 17,18 czerwiec! Chętnych serdecznie zapraszam! Dzwońcie 666019377 📞

środa, 24 maja 2017

Najwspanialszy zwiazek jaki możesz mieć... cz II

Gdy zaakceptujesz swoje ciało, zaakceptujesz ciało partnera. Seks stanie się piękny... tak zakończyłam poprzednią część, jeżeli jej nie czytałeś - polecam KLIK

Jesteś duchem ciałem i umysłem. Każdy element ma swoje potrzeby, każdy element jest ważny i żaden nie może być pominięty lub zaniedbany, ciało również. Ciało ma swoje funkcje i potrzeby. Ciału należy się zrozumienie, szacunek, a w konsekwencji miłość. Powinieneś dostarczać mu jedzenia, wody, okrycia, snu oraz seksu.

Jeżeli wypierasz/demonizujesz lub faworyzujesz którąś jego funkcję - robisz mu krzywdę. 

Jeżeli ciało odczuwa głód, pragnienie lub potrzebę zaspokojenia seksualnego, a ty w imię jakiś niewłaściwych wzorców myślowych go głodzisz lub/i odbierasz mu przyjemność, profanujesz go. 

Serio, ja nie żartuję. Posłużę się znowu przykładem pupila.

Czy głodzisz swojego milusińskiego? Czy odmawiasz mu czegoś? A może oburzasz się na przemoc wobec zwierząt? To z jakiego powodu stosujesz przemoc wobec siebie? Też przecież jesteś zwierzęciem. I jak się tak przyjrzeć bliżej, to najbardziej okrutnym wobec siebie i swojego gatunku.

Ciało jest z tobą 24 godziny na dobę i to od urodzenia. Cierpliwie znosi twoje poglądy, akceptuje twoje wszelakie diety i pomysły żywieniowe, łyka jak pelikan wszystkie pierdoły, które do siebie gadasz, bierze na klatę wszelkie inwektywy, które rzucasz pod swoim adresem: jestem taki siaki, mógłbym to sio. Cierpliwie czeka na odrobinę przyjemności, aż raczysz doświadczyć orgazmu, a przyznasz, że po tym wszystkim co mu robisz - PRZEZ TYLE LAT!!! - to orgazm należy mu się jak psu buda.

Rozumiesz? 

Zaakceptuj siebie takim jakim jesteś, pokochaj siebie takim jaki jesteś! Pamiętasz z poprzedniego wpisu (KLIK)? Każdy ma swój własny film, każdy tylko w swoim filmie gra główną rolę! Tylko Ty sam siebie możesz pokochać!

Powtarzaj sobie: jestem, tym kim jestem!

I będzie coraz lepiej, bo gdy z wdzięcznością i miłością, będziesz spożywał każdy posiłek, gdy nie pozwolisz na to, by coś wprawiło w niepokój twoje ciało, gdy pozwolisz mu po całym dniu pracy odpocząć, odprawiając wręcz rytuał na przykład: niespiesznie myjąc go w cudownej kąpieli, gdy po prostu go zrozumiesz i zaakceptujesz, automatycznie zaakceptujesz również ciało swego partnera/partnerki.

Podczas miłosnego aktu, gdy wyzbędziesz się niewłaściwych przekonań na swój temat, otworzysz się na wszelkie pieszczoty bez wstydu i wyrzutu, gdy odrzucisz wszystkie bajki na swój temat to z miłością, wdzięcznością i szacunkiem dotkniesz ciała partnera, bowiem z taką samą miłością i wdzięcznością traktujesz siebie, a pamiętaj iż możesz podzielić się z kimś tylko tym czym sam wypełniony jesteś.

Aby zbudować cudowny związek najpierw całkowicie powinieneś zaakceptować swoje ciało, bez żadnych: jak on by mnie taką mógłby chcieć, co on we mnie widzi, nie jestem doskonały, ponieważ w miłości nie może być lęku i przymusu, a to wszystko jest jego przejawem.

Kiedy postawisz sobie za cel zbudowanie doskonałego związku pomiędzy tobą, a twoim ciałem, nauczysz się układać doskonałe relacje z każdym, kto jest z tobą, łącznie z twoją matką, przyjaciółmi, kochankiem, dziećmi i twoim psem. Skoro zbudowałeś doskonały układ między tobą i twoim ciałem, to od tej chwili twoja połowa każdego związku w otaczającym cię świecie stanie się idealnie spełniona. 

Twój sukces w związku nie będzie już zależał od czynników zewnętrznych..., ale o tym, jak taki idealny układ stworzyć, już za tydzień :-)

Dzięki Wielkie za przeczytanie

środa, 17 maja 2017

Najwspanialszy związek jaki możesz mieć...cz I

Powinieneś skupić się na najwspanialszym związku jaki możesz mieć, czyli na związku z samym sobą.

Myślisz, że żartuję? Udowodnię Ci w tym wpisie, że to podstawa każdego związku, bowiem jedyna droga do szczęścia wiedzie poprzez miłość mającą źródło w tobie!

Jesteś jedyną istotą, która spędza ze sobą czas 24 godziny na dobę. Jak myślisz, czy warto aby wszystko co najlepsze żywić do takiej istoty?

Jako dziecko bawiłeś się, radowałeś się, biegłeś do innych dzieci, by podzielić się swą radością i miłością. Akceptowałeś siebie i swoje ciało takie jakie jest i naturalnym była akceptacja w taki sam sposób innych.

Nie zakładałeś niczego z góry, brałeś chwilę całym sobą. Gdy zaistniała jakaś zwada, po pięciu minutach było już po sprawie.

Ale oto dorosłeś i przekonania w których wyrosłeś dały Ci władze, która przejawia się w osądzaniu, oskarżaniu, ferowaniu wyroków, wytyczaniu kar.

Zacząłeś śnić swój własny sen, w którym Twój osobisty sędzia i kat grają główną rolę. Więc nieustanie cierpisz, a to sądząc siebie za coś, a to znów obwiniając się o coś.

A to nie tak!

Wyobraź proszę sobie teraz, że idziesz do kina. W całym kinie grają tylko jeden film, film o Tobie!

Wchodzisz do sali kinowej i zaczynasz oglądać swój film, grasz w nim główną rolę. Wszystko zaczyna i kończy się na tobie, postrzegasz świat poprzez swoje odczucia one są najważniejsze Widzisz swoje życie, swoich bliskich, wszystko się zgadza, znasz to wiec idziesz zobaczyć co jest w sali obok.

Wchodzisz, a tam jakby ten sam film ale oglądany przez twojego partnera/partnerkę, który jest zresztą jedynym widzem na całej sali. Jesteś w tym filmie, grasz rolę, ale już nie główną, choć tytuł filmu nadal nosi Twoje imię. Oglądasz swój film oczami partnera/partnerki i nie wierzysz własnym oczom. To wszystko na co teraz patrzysz, wygląda zupełnie inaczej, niż postrzegasz to Ty. Widzisz siebie jak postrzega Cię ktoś inny, widzisz że nie jesteś najważniejszy, że dramaty które rozgrywasz we własnym filmie tutaj nie mają żadnego znaczenia. Odczuwasz nawet złość, że Ty się tak poświęcasz, a ktoś nie tylko tego nie widzi ale przede wszystkim tego nie potrzebuje.

Wychodzisz zły i idziesz do kolejnej sali, a tam Twoja matka ogląda swój film. I tutaj również grasz rolę, ale znów nie jest to rola główna. Ona gra główną rolę w swoim/twoim filmie. Widzisz ją jak patrzy na Ciebie, jak Cię postrzega, co myśli na twój temat  i to znowu jest zupełnie inne od tego jak  Ty sam na siebie patrzysz. Zauważasz, dopiero teraz, że w jej/twoim filmie nawet wygląd masz inny, tak samo było w poprzedniej sali, ale w szoku tego nie dostrzegłeś od razu. W tamtej sali wszystko twemu partnerowi/partnerce podobało się w tobie. A to przecież zupełnie inaczej, jak Ty sam siebie postrzegasz w swoim filmie, prawda?

Idziesz do kolejnej sali i do kolejnej i wszędzie gdzie wejdziesz każdy gra główną rolę w swoim/twoim filmie, brat, siostra, córka, syn, babcia, znajomi i w każdym filmie gdzieś jesteś, ale w żadnym nie jesteś głównym aktorem.

Dochodzi do ciebie, że każdy patrzy na swoje życie indywidualnie, że każdy w swoim życiu jest najważniejszą dla siebie istotą, że nie ma ani jednej osoby odpowiedzialnej za Twoje życie, że cierpnie, rany, bóle, zazdrości, zadry noszone latami dotyczą tylko ciebie, że dramaty które przeżywasz są tyko twoje.

Dochodzi do ciebie, że dzieciak który leciał, by pobawić się z innymi i podzielić się radością w sercu jest teraz dzieciakiem, który wpada na podwórko, by dopiec innym, pokłócić się, pobić i wrócić do domu poobijany fizycznie, a mentalnie cierpiący latami.

Dochodzi do ciebie, że nie warto brać niczego do siebie czy też zakładać czegoś z góry. Dochodzi do ciebie, że akceptacja dla wszystkiego co Cię otacza jest najlepszym rozwiązaniem, że nie ma powodu, by to co się kiedyś wydarzyło nadal Cię nękało, byś się tego wstydził, że nie ma powodu, by obawiać się przyszłości, bo najlepsze momenty w życiu są wówczas, gdy bawimy się, gdy odkrywamy coś nowego, gdy tworzymy dla zabawy.

Dochodzi do Ciebie, że jeżeli ktoś jest zły w twoim otoczeniu, to nie ma to z tobą nic wspólnego. Każdy ma swój własny film, pamiętasz? Osoba cierpiąca obok ciebie po prostu porządkuje swój świat, swój film i jednego czego jej teraz potrzeba to twojej akceptacji czyli współczucia, podania kawy lub herbaty, może tylko samej obecności, ale na pewno nie potrzeba jej twojego strachu, żalu, obwiniania się.

Rozumiesz?

Nawet moje słowa są tylko moje, ja je rozumiem. Nie wiem jak zrozumiesz je Ty? Ale wiem, że gdy oddasz władzę, niczego z góry nie będziesz zakładać, przestaniesz oceniać, krytykować to w ten sposób uwolnisz siebie i weźmiesz odpowiedzialność tylko za siebie, dasz wolność sobie i innym. W ten sposób wypełnisz się miłością, która nie ma żadnych oczekiwań.

Podam ci przykład na to, że potrafisz już tak postępować.

Miałeś kiedyś pupila? Psa, kota, chomika? A może masz go dzisiaj?

Akceptujesz go takim jakim jest, prawda? Nie chcesz go zmieniać, nie chcesz zamienić psa w kota lub odwrotnie. Wiesz, że to się po prostu nie uda. Pomagasz mu gdy potrzebuje pomocy, nie zakładasz z góry, że robi Ci na złość, po prostu bierzesz go w całości takim jaki jest. Kochasz go bezwarunkowo, a on kocha Ciebie. Nawet jeżeli zezłościsz się na niego, to on wróci nie żywiąc urazy.

Stwórz taki właśnie związek ze sobą jaki tworzysz ze swoim pupilem. Nie zmieniaj się w kogoś innego, bo to się nie uda. Nie osądzaj, nie krytykuj, nie karz siebie, a akceptuj siebie i otoczenie takim jakie są.

Zaakceptuj swoje ciało. Jesteś ciałem, umysłem i duchem.

Twoje komórki to indywidualności, jednak pracują dla ciebie jak jedna maszyna. Ty jesteś ich władcą. Znoszą wszystko czym je traktujesz i nie ważne czy jest to pokarm fizyczny czy mentalny. Służą Ci bezwarunkowo. Ciało ma miłość do Ciebie, czas byś odwdzięczył się tym samym.

Gdy zaakceptujesz swoje ciało, zaakceptujesz ciało partnera. Seks stanie się piękny, ale o tym i o związkach partnerskich zbudowanych na swoim solidnym fundamencie w kolejnym wpisie, już za tydzień :-)


Dzięki wielkie za przeczytanie

środa, 10 maja 2017

Wiosenny Tydzien z Naturą - Dzięki Wam Wielkie!!!

No i wróciliśmy!

I również tym razem Podlasie przywitało nas słonecznie. Wiosna w tamtym rejonie jest bajeczna, sprzyja temu cisza i spokój naokoło. Otuleni przyrodą możecie tylko jej i sobie poświęcić uwagę. Siedząc na brzegu Bugu, możecie odczuć jego potęgę, możecie z zachwytem obserwować jak spokojnie i majestatycznie sunie swoim korytem.

Wrażenia wzbogacają trele przeróżnego asortymentu ptactwa. A są one tak niewiarygodne, że wiele osób będąc tam pierwszy raz pyta: czy to nagranie jest?

No i oczywiście lasy ze swoją niesamowitą energią..., gdy tylko się wyciszycie i pozwolicie im mówić... Swoją drogą, wiecie, że drzewa to mega gaduły? Serio! ;-)


Jak zwykle cudowne okoliczności przyrody wzbogacili fantastyczni gospodarze i uczestnicy.

BEZ WAS Kochani NIC SIĘ NIE ODBYWA!!!. 

Było dużo pracy i dużo doświadczeń, dzięki wzajemnemu zrozumieniu była fantastyczna energia podczas medytacji, posiłków, ognisk i wszelkich dodatkowych atrakcji.

Trudno to wszystko w słowa ubrać...
Może i Ty dołączysz do nas jesienią? Doświadczysz czegoś, co dzieje się tylko na Podlasiu i na Podlasiu zostaje ;-)

Dzięki Wielkie za przeczytanie 

środa, 26 kwietnia 2017

Dwa końce kija i środek

Utrzymać równowagę na środku kija to wersja optymalna, ale by na nim być, wpierw musisz poznać dwa jego końce, a to czasami jest trudne. No dobra, nie czasami, przeważnie. Chociaż, to zawsze jest indywidualna kwestia. 

Na świecie istnieje miłość i strach. Jedno jest na jednym końcu, a drugie na drugim końcu tego samego kija. By zrozumieć miłość musisz wprzódy poznać strach i odwrotnie, by strach pojąć najpierw miłość ogarnąć trzeba.

Wówczas będziesz mógł stać na środku i z tej perspektywy te dwie przestrzenie doświadczać.

W wieku dorosłym zaczynamy od poznania strachu, bowiem to znamy lepiej. Miłość, gdy byliśmy dziećmi rozumieliśmy, lecz to było dawno i trudno jest nam to sobie przypomnieć. Dzisiaj musimy na nowo jej się nauczyć i strach będzie nam w tym pomocny.

By to zrobić, należy zrozumieć co właściwie się stało.

Jako małe dzieci, miłość wyrażaliśmy instynktownie, gdy mieliśmy ochotę to się śmialiśmy, gdy coś nas bolało płakaliśmy, gdy czegoś nie wiedzieliśmy pytaliśmy, gdy coś nam nie pasowało mówiliśmy o tym głośno. Jako dzieci nie potrzebowaliśmy udawać kogoś innego, cały świat nas kochał za to, że po prostu byliśmy.

Następnie w miarę naszego wzrostu, rozpoczęliśmy proces udomowienia, więc zaczęliśmy przestrzegać zasad, na które społeczeństwo się umówiło czyli: co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie, co jest passe, a co cacy, jak powinien chłopczyk, a jak dziewczynka się zachowywać, seks jest tabu, ale lanie lub terroryzowanie innych da się przeżyć w imię wyższych celów, powiedzieć coś komuś jest źle, obrobić mu dupę po cichu jest dobrze, poświęcić się dla innych jest super, zatroszczyć się o siebie nie wypada, a poprosić o pomoc - to już w ogóle skrajny egoizm, no tysiące absurdalnych umów.

I Tak powoli zastępowaliśmy miłość wszem obecnym strachem, a to przed karą, przed tym co inni pomyślą, a to przed osadem jak nas spostrzegać będą, co o nas powiedzą, co wypada, co nie wypada.

Coraz bardziej zagłębialiśmy się w pozycję ofiary i kata. Frustracja, złość, żal, poczucie krzywdy osiągnęło sufit, a wszystko po to, by ktoś nas zauważył, by ktoś nas zaaprobował, wszystko po to - i tu się może zdziwicie - BY ODZYSKAĆ MIŁOŚĆ! 

Niezłe kółko, co?

I oto jesteśmy teraz, zdeterminowani, by na powrót móc swobodnie wypowiedzieć siebie, tak jak to robiliśmy, gdy dzieciakami byliśmy.

Poznaliśmy już dobrze kraniec kija pełen strachu i nie mamy takiej wewnętrznej potrzeby więcej go doświadczać. Znamy również drugi koniec kija, przynajmniej w teorii wiemy, co to miłość jest...

Więc co teraz począć?

Ano możemy przypomnieć sobie jak drzewiej było i w praktyce zacząć od tego, by:

- płakać, gdy nam jest smutno, gdy coś nas boli, zamiast udawać bohatera,
- śmiać się wówczas, gdy coś nas śmieszy i nie bać się, że się ośmieszymy,
- mieć cierpliwość do siebie, zamiast rzucać oskarżeniami w swoim kierunku,
- pytać jeżeli czegoś nie rozumiemy, zamiast zakładać coś z góry i tworzyć dziwne przekonania,
- mówić głośno, gdy coś nam nie pasuje, gdy mamy taką potrzebę, zamiast czynić wyrzuty, żale, zaczepki, by na końcu i tak wykrzyczeć pierwotny powód,
- przestać udawać kogoś kim się nie jest, tylko po to, by zaspokoić czyjeś potrzeby, by zaskarbić sobie przychylność innych.

Gdy poznamy oba końce, gdy na powrót siebie i własne potrzeby postawimy na pierwszym miejscu, gdy zaczniemy kochać siebie, wówczas przejdziemy na środek kija i z tej perspektywy zaczniemy doświadczać życia, które stanie się łatwiejsze i prostsze, a świat na powrót pokocha nas za to, że po prostu jesteśmy :-)

Dzięki Wielkie za przeczytanie

Kochani w najbliższy weekend 29,30.04 w Warszawie startuje nowa grupa!!! Jeżeli ktoś jeszcze chce dołączyć to serdecznie zapraszam!!! Informacje tutaj KLIK