środa, 8 lutego 2017

Ktoś zawsze jest pierwszy...

Musisz mieć siłę, by zmienić świat - swój świat. Bo choć zaczynasz od siebie, wkoło zmienia się wszystko.

Ktoś musi zacząć, by inni mogli uwierzyć w to, że się da. Nawet jeżeli wywołujesz u nich irytację, to tak naprawdę jesteś im potrzebny, bo przekraczasz kolejne granice, odkrywasz nieznane, na które z różnych powodów się jeszcze nie odważyli.

Sięgnąć tam gdzie inni się nie odważą, to wielka odwaga. Trzeba mieć w sobie determinację, odporność, konsekwencje ale przede wszystkim wiarę w siebie. W to, że gdy zostajesz na ścieżce sam, wiesz że dla Ciebie to ma sens. A zostajesz sam, zawsze.

Dodatkowo w jaki sposób to zrobisz również całkowicie zależy od Ciebie. Jak śpiewał Frank Sinatra "zrobiłem to po swojemu".

Masz wizję swojego życia, ona nie zawsze jest spójna z otoczeniem i nie musi być, ale powinna być spójna z Tobą. I teraz od tego na ile jest z Tobą spójna na tyle ją zrealizujesz, a to zależy od tego jak bardzo w siebie wierzysz jak bardzo sobie ufasz, jak wiele miłości w sobie do siebie masz.

Mówię tu wszelkich wizjach i zmianach. Przykładem niech będzie po prostu wypowiedzenie siebie, swoich potrzeb wobec męża/żony, szefa, rodziców, to bariera czasem nie do pokonania. Gardło ściśnięte, szczęki zakleszczone i samo wyobrażenie, że wychodzi przez usta na głos to o czym myślisz, to tak przerażająca wizja, tak traumatyczna, że trzeba niekiedy kilku lat, by dojrzeć do takiej decyzji.

I jeżeli w tej decyzji nie będziesz spójny ze sobą, (a zauważ, że jesteś sam, nikogo więcej obok Ciebie nie ma, stoisz i zamagasz się sam se sobą), to polegniesz i nie dasz rady i przeżyjesz życie, ale czy swoje?.

Ale gdy podejdziesz do swojego życia, jak do wycieczki swojego życia, będzie dużo prościej. Zachowuj się codziennie tak, jak gdybyś codziennie na nią jechał. Bądź ciekaw każdej minuty, co się wydarzy, co dzisiaj zobaczę, gdzie pojadę, kogo spotkam, z kim będę rozmawiał, co dzisiaj zjem.

Ogólnie nie występuj przeciw sobie, a w zgodzie ze sobą żyj. Masz na coś ochotę - zrób to, zamiast prowadzić ze sobą dialog z dokładnym wyliczeniem argumentów za i przeciw. Nie masz na coś ochoty - nie rób, zamiast zagłuszać wyrzuty sumienia tłumaczeniem sobie, że powinienem, że wypada itd. Na wycieczce przecież tak nie robisz, prawda?

Gdy codziennie będziesz w podróży swojego życia w końcu zdarzy się tak, jak proponuje poniżej na zdjęciu użytkownik FB "Żona mojego męża": zaczniesz się cieszyć się małymi rzeczami, potem z tych małych rzeczy wybierzesz tą, która jest twoja pasją, dzięki której rano będziesz miał uśmiech na twarzy, dzięki której, twoje serce zacznie bić szybciej, aż w końcu nauczy się tańczyć, byś dzięki temu mógł odkryć co to jest miłość, a wówczas nie będziesz miał powodów, by czegokolwiek kiedykolwiek żałować. Fajnie co?


Dzięki Wielkie za przeczytanie.

Kochani poniżej informacje o nowej grupie w Krakowie i w Warszawie :-) 
Serdecznie zapraszam :-)


  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz