środa, 28 grudnia 2016

Nieczynne - przerwa świąteczna


Kochani wybaczcie, kolejny wpis w przyszłym roku, bowiem się byczę na wyjeździe sylwestrowym. 

Życzę Wam cudownej zabawy Sylwestrowej, a w nowym roku radości, miłości, spokoju oraz nowych doświadczeń każdego dnia :)

Dzięki Wielkie za przeczytanie

środa, 21 grudnia 2016

Miłość warunkowa

Czy doświadczyliście kiedyś miłości warunkowej? Kiedykolwiek? Jako dziecko, jako nastolatek, jako dorosły? A może teraz takiej doświadczacie? Może teraz wobec kogoś ja stosujecie? Wobec dziecka, partnera, partnerki, rodziców?

Miłość warunkowa - ten oksymoron to nic innego jak przejęcie władzy i kontroli jednocześnie przykrywając własny strach. Trudne doświadczenie dla wszystkich, jak chwilę się nad tym zastanowicie.

Trudne o tyle, że jeżeli zostaliście w takiej rzeczywistości wychowani to przekazujecie ją dalej. I pomimo tego, że macie wiedzę na ten temat, to póki jej sobie nie uświadomicie, będziecie powielać ową patologię.

Wiedza, a jej świadomość to osobne kwestie (już kiedyś o tym pisałam). 

Każdy z nas kto ma prawo jazdy ma wiedzę jak poruszać się po drodze, ale nie każdy ma jej świadomość. 

Jeżeli przejeżdżasz na wczesnym czerwonym lub późnym pomarańczowym, to wykazujesz się tylko wiedzą o ruchu drogowym. Jeżeli się w obu tych przypadkach zatrzymasz - masz świadomość wiedzy. 

Mając świadomość wiedzy o ruchu drogowym, zdajesz sobie sprawę z tego, że na przykład na skrzyżowaniu czeka motocyklista, który w sekundzie po zapaleniu zielonego znajdzie się na jego środku i w pierwszym przypadku (mając tylko wiedzę), po prostu go zabijesz, ale również, tak przy okazji, ją (wiedzę) sobie uświadomisz.

Sami widzicie - różnica jest ogromna.

Zatem sama wiedza o miłości warunkowej nie wystarczy, potrzebna jest jej świadomość (jak we wszystkim zresztą). 

Miłość warunkowa charakteryzuje się manipulacją, szantażem, kontrolowaniem, wywoływaniem poczucia strachu, wszystkim tym, dzięki czemu będzie można przejąć władzę nad drugą osobą przykrywając jednocześnie swój własny strach.

Choć brzmi to strasznie, bardzo często jest to w ogóle nie zauważalne. Subtelność i wyrafinowanie powoduje, że nawet nie wiesz kiedy jesteś w pułapce lub kiedy w ową pułapkę kogoś zapędziłeś.

Z zewnątrz wszystko jest okej, związek modelowy, dzieci modelowe, żona czy mąż wzorcowy, tylko któraś ze stron orientuje się nagle, że nie ma czym oddychać, że nie rozumie siebie, nie rozumie z jakiego powodu robi rzeczy których nie chce robić, że ma ochotę na coś i nawet boi się powiedzieć o swoim pomyśle głośno, a co dopiero go zrealizować. 

Któraś ze stron nagle orientuje się, że to co powielała jest chore, że dzieci wychowane w takiej rzeczywistości już maja błędnie przekazane wartości, i ku jej przerażeniu śmiało je powielają, że manipulacja seksualnością, by osiągnąć swój cel do niczego nie prowadzi i jest profanacją czegoś co powinno być piękne, że poświęcanie siebie, wyrzekanie się swoich potrzeb po to, by inni "mieli lepiej" jest zdradą samego siebie, że szantaż emocjonalny mający na celu zwrócenie uwagi innych - bo cierpię - jest... hm ... sami określcie czym jest.

Gdy wiedza zaczyna się uświadamiać, następuje traumatyczne zderzenie się z rzeczywistością.

Wojna, która zaczyna się toczyć we wnętrzu człowieka jest piekłem, przez które niewiele osób ma odwagę przejść, bowiem okazuje się, że wszystkiego należy nauczyć się od nowa, wszystko trzeba przewartościować.

Uświadamiasz sobie, że zostałeś wychowany w miłości warunkowej, a jesteś z kimś x lat w związku, powielasz schemat, konsekwencją czego masz u boku niewolnika lub/i sam nim jesteś i nie masz pojęcia co znaczy miłość, bo jej nigdy nie zaznałeś?!

Idąc dalej tym torem, uświadamiasz sobie, że wychowywanie dzieci przerzuciłeś na automatyczną obsługę i one dokładnie to samo powielą w swoich przyszłych rodzinach, tylko gdzie w tym przekazie jest miłość?!

Uświadamiasz sobie, że realizację siebie i swoich pragnień zamieniłeś w imię czegoś, co nigdy nie istniało. 

Uświadamiasz sobie, że zamieniłeś miłość na kasę, że sprzedałeś siebie za drobne.

Powodów wymiany jest tyle ilu ludzi na tej planecie minus 2-3% oświeconych. Jeżeli więc nie jesteś w tych dwóch czy trzech procentach to: BUDŹ SIĘ!!!

Nie mam dzisiaj żadnej pozytywnej puenty.
Powiem Ci tylko zostaw świat zewnętrzny, tam nic nie znajdziesz. BUDŹ SIĘ !!! I bierz się do roboty!!!

Nowy rok to dobry czas, by otworzyć się na nowe i zaprosić do siebie miłość, czego Wszystkim z całego serca życzę, nie tylko z okazji świąt.


Dzięki Wielkie za przeczytanie


środa, 14 grudnia 2016

Realizacja pragnień

Masz jakiś pomysł, jakieś pragnienie, jakieś marzenie, ktoś do Ciebie przyszedł z jakąś propozycją. Z zewnątrz, gdy na ową możliwość patrzysz, wydaje się być ok, ale jak rozpoznać czy ów pomysł lub produkt jest dla Ciebie? 

Na najbliższym kursie nowej grupy już w ten weekend (17,18 grudzień), będziemy uczyć się narzędzi specjalnie do tego stworzonych, natomiast na kartach bloga w ogólnym zarysie podpowiem Ci czym się kierować w wyborze.

Aby dokonać selekcji trzeba najpierw, wyłączyć ego i uruchomić serce. I jest to trudne, bowiem należy przestać się oszukiwać. I przyznać przed samym sobą, że to czym się kierowałeś do tej pory i nazywałeś sercem, to zwykły materializm jest, lub niskie poczucie wartości, lub strach przed samotnością, przed odrzuceniem, przed odejściem nie pozostawiwszy nic po sobie, obawa przed jutrem, przed krytyką, lub cierpiętnictwo albo najczęściej mieszanka wszystkiego naraz.

Podpowiem Ci, iż najlepsze miejsce, by zacząć rozumieć swoje istnienie i trzy powyżej napisane zdania, zamiast zaprzeczania, wypierania lub oburzenia, to właśnie najbliższy weekend 17,18 grudzień.

Ale powróćmy do wskazówek, jak odróżnić prawdę od fałszu?

Marzenie zsynchronizowane z Tobą, to takie marzenie, które wywołuje wewnętrzny uśmiech, słodycz, błogość, spokój choć czasami może pojawić się obawa, lęk przed zmianą przed czymś nowym, nie odkrytym przez Ciebie jeszcze. 

Twoje prawdziwe pragnienie nie wywoła stresu, przymusu wykonania, ciśnienia że trzeba już teraz, zaraz, nie wprowadzi nerwowości w Twoje życie, czyli wszystkich atrybutów przypisanych fałszywemu pragnieniu. Prawdziwe, Twoje pragnienie nie odbije Ci się czkawką, w przeciwieństwie do pragnień przekłamanych, które zawsze się tak kończą. Dodatkowo, przy realizacji siebie otrzymujesz bonus w postaci osób oraz różnych zbiegów okoliczności, które w magiczny sposób Ci pomagają. Co nigdy się nie zdarzy, jeżeli wystąpisz przeciw swojej istocie.

Możesz zatrzymać się teraz i wedle tych wytycznych przeanalizować swoje życie i pragnienia, które w nim do tej pory zrealizowałeś. I co Ci wyszło? Realizujesz siebie? - Pamiętaj jak by co, kurs...

Okej idźmy dalej, powiedźmy że zweryfikowałeś pragnienie, określiłeś je jako Swoje i podjąłeś się jakiegoś zadania czy projektu. Teraz czas, by uruchomić umysł i logicznie podejść do realizacji.

Na wykonanie czasami składa się mało, a czasami wiele elementów. Takich jak zaangażowanie innych osób, dodatkowych finansów, miejsca itp. Trzeba to wszystko zgrać i dopasować do siebie.

Realizacja czasami zajmuję chwilkę, a czasami trwa dłużej, tak samo jak czasami zacznie się od razu, a czasami na właściwy moment należy poczekać dłużej.

Bardzo istotnymi składnikami w całym procesie są logiczne myślenie i działanie, wewnętrzny spokój, zewnętrzna cisza oraz absolutna wiara w powodzenie.

Więc nawet jeżeli, któryś z elementów łańcucha wyskoczy, nie osądzaj się, nie podważaj tego co już dokonałeś, weź odpowiednie narzędzie i wymień wadliwe ogniwo lub skoryguj je. 

Może na chwilę się tylko wygięło, by pozornie wyglądać na poważną awarię? Ale może, tylko w ten sposób mogło Cię spowolnić, bowiem może, na dalszą część lepsza pora nastąpi dopiero za chwilę? Pomyślałeś o tym? Hm?

Bądź uważny, dostrzeż i doceń to czego dokonałeś do tej pory w owym projekcie, zauważ bariery, które być może pokonałeś, lęki z którymi się zmierzyłeś. 

Realizacja pragnienia to nie tylko produkt końcowy, to cała droga, przemiana jaka się w Tobie dokonuje, to wielki proces i tylko nieliczni są w stanie objąć go w całości, a następnie docenić.

Dzięki Wielkie za przeczytanie.

Zrób sobie prezent na święta 🎄 i zainwestuj w siebie 🎆
Kurs jest już w najbliższy weekend 17,18 grudnia w Krakowie. Koszt 310 zł za osobę. 🙌
Dzwoń do mnie i pytaj o szczegóły 666019377 📲

środa, 7 grudnia 2016

Możesz zmienić wszystko...

Dzisiaj pokażę Ci w szerokim spektrum, jak to co myślisz wpływa na Twoje życie, życie ludzi, którymi się otaczasz oraz tych, o których istnieniu nie masz pojęcia.

Wyobraź sobie, że masz zły humor i wszystko Cię drażni. Gdy jesteś w takim klimacie zazwyczaj masz w nosie to, co ktoś o Tobie pomyśli, jak się do Ciebie odezwie, jak się na Ciebie popatrzy. Dominuje wewnątrz Ciebie nastrój wdupiemieniawszystkiegoiniechktoścośodwarzysiębeknąćtowpierdol, hm? jest tak?

Okej, czujesz klimat? No to zaczynamy!

Wstajesz rano w paskudnym nastroju, po drodze do łazienki potykasz się o własne nogi, kota, psa, dywan, kapcie, klocek, co tylko potęguje Twoją frustrację. Podczas porannej toalety chlapiesz sobie w oko wodą, a ubrania do tej pory idealne, nagle straciły swój blask i nic do niczego nie pasuje. 

Gdy docierasz do kuchni domownicy usłyszeli kilka niecenzuralnych słów, które nieśmiało wyrwały Ci się szeptem z krtani i dobiegły ich z różnych części domu, więc gdy wchodzisz zaraz za anonsującą Cie falą uderzeniową, udają dobrą minę do złej gry, pytając w najgłupszy możliwy sposób na przykład o to: jak Ci się spało?

Człowiek w obliczu zagrożenia reaguje na dwa sposoby: atakuje lub ucieka.

Gdy po wybadaniu terenu przez domowników sposobem na ucieczkę, nie zareagujesz tak, jak by tego oczekiwali, rcyhle skorzystają z wersji drugiej. Zaatakują Cię i awantura gotowa.

Po śniadaniu, każdy zły (brawo, Ty żeś to rozpoczął) wychodzi w swoją stronę. Każda z tych osób posiada już swoja własną fale uderzeniową, która ją wyprzedza i zapowiada, i każdy kogo bliska Ci osoba napotka, wedle dwóch zakodowanych instynktów przetrwania w obliczu zagrożenia zareaguje na nią - albo ucieknie/wycofa się, albo ją zaatakuje.

Złość i frustracja jak wirus rozprzestrzeni się w błyskawicznym tempie. Gdy napotka sprzyjające okoliczności czyli innych wściekłych ludzi w tramwaju, szkole, biurze czy na drodze, podwoi swoje siły i zamiast wieczorem zacząć wracać do siebie, nerwy trzymają wszystkich zainfekowanych jeszcze dzień, dwa lub dłużej. 

Mówi się wówczas, ze nieszczęścia chodzą parami. 

Jeżeli prowadzisz biznes lub zarazisz furią człowieka, który go prowadzi, sytuacja taka przełoży się bezpośrednio na Twoje lub jego zyski.

Poirytowani pracownicy są mniej wydajni i robią więcej błędów, co wpłynie na ich premię, na która liczą oni sami i ich rodziny, a to tylko dołoży oliwy do ognia. 

Dostawcy z którymi miałeś dobre relację zareagują na Ciebie (tak jak wszyscy) jednym z dwóch instynktów, wiec oczekiwany towar może przyjść z opóźnieniem w wyniku irytacji, frustracji i splotu wielu wydarzeń.

A klienci, no cóż, ja bym nie weszła do miejsca, w którym za chwilę wybuchnie granat, a Ty?

Szkody po wybuchu są ogromne i długo się je sprząta, więc zanim sytuacja się unormuje nie dziw się, że przez jakiś czas będziesz odczuwał skutki eksplozji.

Jak spokojnie nad tym pomyślisz to zauważysz, że dysponujesz ogromną siłą rażenia. Od Twojej decyzji zależy czy zainicjujesz wojnę czy pokój.

Może następnym razem, kiedy zobaczysz kogoś podenerwowanego przerwij cały proces destrukcji, który sobie przypomnisz i podejdź i przytul gościa?

No wiem, zwariowany pomysł na pierwszy rzut oka, ale przypomnij sobie dzień ze swoją wściekłą postawą i wyobraź sobie, że ktoś Cię wówczas przytula i mówi: wszystko będzie ok.

I choć z początku jeszcze pełen buntu i przekonania, że sam dasz sobie radę i nikogo do pomocy nie potrzebujesz, powoli topniejesz, ciało puszcza napięcie, ramiona opadają, ulga i spokój coraz wyraźniej biorą górę.

Przytulenie nie musi być fizyczne (choć znam osoby zdolne do takich gestów) wystarczy, że gdy spotkasz taką osobę, nie ocenisz, nie założysz niczego z góry, nie weźmiesz niczego do siebie, że zrozumiesz, ucinając i zmieniając w ten sposób cały splot zdarzeń.

Hm?

Gdyby każdego ośmiolatka na tej planecie nauczono medytacji, wyeliminowalibyśmy przemoc na świecie w ciągu jednego pokolenia. – Dalaj Lama

Wyobraź to sobie..., zdaj sobie sprawę z tego jak ogromną siłą dysponujesz..., możesz zmienić wszystko..., ale zacząć musisz od siebie...

Dzięki wielkie za przeczytanie

Kochani zapraszam na kurs własnych zmian!!!🙌
Kraków 17,18 grudzień (to już za tydzień w kolejny weekend)!!! 🙋
Start o 🕙, a koniec o 🕒 to po pięć godzin pracy ze sobą w sobotę i w niedzielę!!! 🙌
Dzwońcie 666 019 377 !!! 📱