środa, 28 czerwca 2017

Nie zakładaj niczego z góry i fajniej będzie:-)

Obserwujesz jak ktoś obok, przygotowuje się do wyjazdu na swój ślub. Dom czy mieszkanie ozdobił, ktoś kręci kamerą film na pamiątkę. Myślisz sobie, szczęśliwy dzień mają, może przypominasz sobie swoje wydarzenie, wszelkie myśli trwają chwilkę i wracasz do swoich zajęć.

Obserwujesz jak kondukt pogrzebowy sunie powolnie ulicą. Siedzisz w aucie lub przechodzisz obok i myśli Twoje zadumie się oddają, może nad bliskimi, może nad swoim końcem? Trwają znów chwilę i podążasz w swoim kierunku.

Ktoś przysyła Ci zdjęcie nowo narodzonego dziecka. Wywołuje ono uśmiech na Twojej twarzy, odsyłasz info z gratulacjami, i po kilku minutach jesteś już z powrotem w swoim świecie.

I zauważ, jednocześnie stało się wiele i nic się nie stało, w każdym z tych przypadków. Świat trwa dalej, twoje życie trwa dalej. Zainteresowanie drugimi na mały ułamek sekundy zagościło w twoim życiu i tak szybko jak przyszło, równie szybko odeszło. Jest tak?

Lecz jeśli Ty jesteś w sytuacji jednej z powyższych lub każdej innej to zmienia się dla Ciebie wszystko. Wydarzenia w twoim życiu są dla ciebie najważniejszą rzeczą w danej chwili. Ich napięcie czy dramatyzm rośnie proporcjonalnie do ego.

No nie oburzaj się tak od razu, ego to nie tylko koniec Twojego nosa :-)

Ego to twoje doświadczenie, twoje nawyki, przekonania, to jest to wszystko czego nauczyłeś się od urodzenia do dzisiaj.

Zatem znaczenie, które nadasz danemu zdarzeniu będzie bardziej lub mniej barwne, ale niezależnie od tego jakie będzie, będzie ono dla Ciebie najważniejsze!

Więc teraz zobacz, nikt inny nie może poczuć tego co czujesz ty i ty również nie możesz odczuć tego co czują inni.

Możesz przywołać wspomnienie swojego ślubu, ale to będzie inne od tego, co czuje obserwowana przez ciebie osoba, która właśnie jest w drodze do kościoła.

Możesz poczuć smutek na widok pogrzebu, ale to nie będzie ten sam smutek, co osób stojących nad dołem, do którego niebawem spuszczać będą trumnę.

Również wspomnienie porodu wywoła u ciebie inne odczucia niż u osoby, która przed chwilą została rodzicem.

Podsumowując:

nie ma ani jednej osoby na świecie, która rozumie to co odczuwasz, nie ma ani jednej osoby na świecie, która myśli tak, jak ty, nie ma ani jednej osoby odpowiedzialnej za twoje życie oprócz ciebie. Tak po prostu jest i już, a im szybciej to sobie uświadomisz tym łatwiej będzie Ci się żyło.

Jak sobie pomóc?

Po pierwsze: świetnie będzie, gdy nie będziesz zakładać z góry, o czym ktoś myśli, bo i tak szans nie masz na to, by to odkryć, bowiem będą to jedynie twoje założenia na ten temat, a przyznasz że to coś zupełnie innego.

Po drugie: naprawdę, lepiej zapytaj jak czegoś nie wiesz, zamiast zakładać coś z góry.

Po trzecie: posłuchaj podcastów Darka Emanowicza KLIK, w każdym odcinku dostaniesz ćwiczenie, które regularnie stosowane wprowadzi oczekiwane zmiany w twoje życie.

Dzięki wielkie za czytanie

środa, 21 czerwca 2017

Kocham Kino

Wyobraź sobie, że Twoje życie to film, sztuka czy opowiadanie. Siedzisz sobie w kinie, teatrze, przed telewizorem lub z książką w fotelu i śledzisz losy bohaterów.

Obserwujesz siebie w roli rodzica - matki lub ojca, partnera lub partnerki w związku formalnym lub nieformalnym, kucharki lub kucharza, sprzątaczki lub sprzątacza, wykonującego jakiś zawód, prowadzącego biznes, kochanki lub kochanka.

Jesteś niezłym aktorem, bo codziennie grasz parę ról. Pytanie jest następujące: czy każdą rolę grasz najlepiej jak potrafisz?

Przyznasz, że z przyjemnością ogląda się produkcje, gdzie ma miejsce profesjonalna gra aktorska czy reżyserska. Wówczas z radością oczekujesz na kolejne dzieło takiego aktora lub reżysera. 

Zatem: czy każdą z ról odgrywasz sercem? Czy może do którejś roli je straciłeś?

Bo widzisz, kiepska gra aktorska gwarantuje brak widzów. Sam też nie pójdziesz na TAKI film, prawda?

Po drugie w opowieści ważna jest fabuła i to co na nią się składa: akcja, zaskoczenie, niepewność co do kolejnych losów bohaterów, ekscytacja, napięcie, gra światłem i muzyką, efekty specjalne.

Często marzysz o życiu jak w filmie? No to taraaa...marzenia się spełniają!!! ŻYCIE TO TAKI WŁAŚNIE FILM!!! 

Tylko teraz należy się nim zachwycić.

Dobra, podsumujmy, wiesz co film podkręca i nadaje mu smaku:

po pierwsze: super gra aktorska, oczywiście pamiętaj o scenarzyście i reżyserze,
po drugie: fabuła.

No to do roboty, jak znasz zasady to tylko pozostaje według nich działać.

Od tych słów zacznij grać każdą z ról w swoim życiu jak najlepiej potrafisz i CIESZ SIĘ TYM!!! Niech to będzie zabawa. Obserwuj co się wydarzy, nie chciej wiedzieć co będzie jutro, tylko obserwuj jak teraz upływa kolejna minuta twojego filmu. 

By fabuła była ciekawa musi zaskakiwać, więc ZASKOCZ SAM SIEBIE NIEWIEDZĄ I BRAKIEM KONTROLI :-) 

Zrób coś, powiedz coś i poczekaj na to, co się wydarzy. Zabaw się improwizacją. To trudna sztuka, bowiem wymaga doświadczenia zawodowego. No ale, mój drogi, akurat tobie doświadczenia życiowego nie brakuje, prawda?

Zatem do roboty, od teraz: trzy, dwa, jeden, kamera poszła i.... AKCJA!!!

Dasz RADĘ!!!

Dzięki Wielkie za przeczytanie

środa, 14 czerwca 2017

Krótka wiadomość dla ćwiczących i nie tylko...

7 miliardów ludzi i każdy jest przerażony.
7 miliardów ludzi myśli: piątek, piąteczek, piątunio czytaj koniec harówy!!!
7 miliardów ludzi myśli: kurwa znowu poniedziałek!
7 miliardów ludzi ogląda gdzieś wiadomości i czuje złość.
6 miliardów ludzi nienawidzi swojej pracy.
5,5 miliardów ludzi ze złością płaci rachunki.
5 miliardów ludzi myśli: facet to świnia.
4 miliardy ludzi myśli: kobieta to nie człowiek.
5 miliardów ludzi chorych na raka myśli, że umrze.
6,5 miliarda osób myśli: jaki ja jestem biedny.
7 miliardów ludzi boi się śmierci.

Wiem, nie we wszystkim zgadzają się liczby, chodzi mi skalę. Rozumiesz pod jaką strukturę podlegasz? Rozumiesz w czym bierzesz udział? 

Jesteśmy połączeni w jedną wielką sieć. Informacje przekazywane są na wielu poziomach.

Nowo narodzone szczury potrafią przejść labirynt wchodząc do niego po raz pierwszy w swoim życiu, tylko dlatego, że ktoś nauczył tego ich starszych towarzyszy i uwaga, gryzonie nie są spokrewnione.

Zbiorowe myślenie powoduje, że podążasz pewnymi szablonami. Kojarzysz powiedzenie: "kiedy wejdziesz między wrony, musisz krakać tak jak one"? No właśnie ono o tym mówi. 

Jeżeli chcesz coś zmienić w swoim sposobie myślenia, musisz wypiąć się z systemu, a tego bez odpowiednich narzędzi nie jesteś w stanie zrobić.

Teraz słowa kieruje przede wszystkim do osób ćwiczących. 

Masz narzędzia, używaj ich!!! Kiedy rozpuszczasz jakiś schemat musisz być cierpliwy dla siebie, zauważ jaka struktura za nim stoi. To jest potęga, nie odda Cię tak od razu. Dodatkowo dochodzi do tego bardzo ważny czynnik - Twojej adoracji do niej. Przez ileś lat uczestniczyłeś w niej czynnie, budowałeś ją. Jest bardzo mocno z Tobą zrośnięta. 

Więc bez paniki ale z konsekwencją rób swoje. Nie raz lub dwa razy dziennie, ale za każdym razem kiedy zauważysz, że coś Cię wprawia w dyskomfort. UŻYWAJ NARZĘDZI!!! do momentu, aż objawy ustąpią.

ZAKOŃCZ PROCES!!! Pamiętasz jak beznadziejnie chodziło się z kiwającym mlecznym zębem? Nie można było jeść, bolało, wkurzało. Dopiero jak wylazł, była ulga i miejsce na nowy silniejszy ząb.

Tu jest tak samo, będzie ulga jak wylezie i dopiero wówczas będzie miejsce na nowy schemat/nawyk/nowe życie, które stworzysz już Ty sam, a nie zbiorowe myślenie.

UŻYWAJ NARZĘDZI I DASZ RADĘ!!!

Dzięki Wielkie za przeczytanie.

Co do osób, które nie ćwiczą, proponuję zacząć :-)

Zapraszam na nową grupę w Krakowie w ten weekend 17,18 czerwiec!!!KLIK