środa, 21 czerwca 2017

Kocham Kino

Wyobraź sobie, że Twoje życie to film, sztuka czy opowiadanie. Siedzisz sobie w kinie, teatrze, przed telewizorem lub z książką w fotelu i śledzisz losy bohaterów.

Obserwujesz siebie w roli rodzica - matki lub ojca, partnera lub partnerki w związku formalnym lub nieformalnym, kucharki lub kucharza, sprzątaczki lub sprzątacza, wykonującego jakiś zawód, prowadzącego biznes, kochanki lub kochanka.

Jesteś niezłym aktorem, bo codziennie grasz parę ról. Pytanie jest następujące: czy każdą rolę grasz najlepiej jak potrafisz?

Przyznasz, że z przyjemnością ogląda się produkcje, gdzie ma miejsce profesjonalna gra aktorska czy reżyserska. Wówczas z radością oczekujesz na kolejne dzieło takiego aktora lub reżysera. 

Zatem: czy każdą z ról odgrywasz sercem? Czy może do którejś roli je straciłeś?

Bo widzisz, kiepska gra aktorska gwarantuje brak widzów. Sam też nie pójdziesz na TAKI film, prawda?

Po drugie w opowieści ważna jest fabuła i to co na nią się składa: akcja, zaskoczenie, niepewność co do kolejnych losów bohaterów, ekscytacja, napięcie, gra światłem i muzyką, efekty specjalne.

Często marzysz o życiu jak w filmie? No to taraaa...marzenia się spełniają!!! ŻYCIE TO TAKI WŁAŚNIE FILM!!! 

Tylko teraz należy się nim zachwycić.

Dobra, podsumujmy, wiesz co film podkręca i nadaje mu smaku:

po pierwsze: super gra aktorska, oczywiście pamiętaj o scenarzyście i reżyserze,
po drugie: fabuła.

No to do roboty, jak znasz zasady to tylko pozostaje według nich działać.

Od tych słów zacznij grać każdą z ról w swoim życiu jak najlepiej potrafisz i CIESZ SIĘ TYM!!! Niech to będzie zabawa. Obserwuj co się wydarzy, nie chciej wiedzieć co będzie jutro, tylko obserwuj jak teraz upływa kolejna minuta twojego filmu. 

By fabuła była ciekawa musi zaskakiwać, więc ZASKOCZ SAM SIEBIE NIEWIEDZĄ I BRAKIEM KONTROLI :-) 

Zrób coś, powiedz coś i poczekaj na to, co się wydarzy. Zabaw się improwizacją. To trudna sztuka, bowiem wymaga doświadczenia zawodowego. No ale, mój drogi, akurat tobie doświadczenia życiowego nie brakuje, prawda?

Zatem do roboty, od teraz: trzy, dwa, jeden, kamera poszła i.... AKCJA!!!

Dasz RADĘ!!!

Dzięki Wielkie za przeczytanie

środa, 14 czerwca 2017

Krótka wiadomość dla ćwiczących i nie tylko...

7 miliardów ludzi i każdy jest przerażony.
7 miliardów ludzi myśli: piątek, piąteczek, piątunio czytaj koniec harówy!!!
7 miliardów ludzi myśli: kurwa znowu poniedziałek!
7 miliardów ludzi ogląda gdzieś wiadomości i czuje złość.
6 miliardów ludzi nienawidzi swojej pracy.
5,5 miliardów ludzi ze złością płaci rachunki.
5 miliardów ludzi myśli: facet to świnia.
4 miliardy ludzi myśli: kobieta to nie człowiek.
5 miliardów ludzi chorych na raka myśli, że umrze.
6,5 miliarda osób myśli: jaki ja jestem biedny.
7 miliardów ludzi boi się śmierci.

Wiem, nie we wszystkim zgadzają się liczby, chodzi mi skalę. Rozumiesz pod jaką strukturę podlegasz? Rozumiesz w czym bierzesz udział? 

Jesteśmy połączeni w jedną wielką sieć. Informacje przekazywane są na wielu poziomach.

Nowo narodzone szczury potrafią przejść labirynt wchodząc do niego po raz pierwszy w swoim życiu, tylko dlatego, że ktoś nauczył tego ich starszych towarzyszy i uwaga, gryzonie nie są spokrewnione.

Zbiorowe myślenie powoduje, że podążasz pewnymi szablonami. Kojarzysz powiedzenie: "kiedy wejdziesz między wrony, musisz krakać tak jak one"? No właśnie ono o tym mówi. 

Jeżeli chcesz coś zmienić w swoim sposobie myślenia, musisz wypiąć się z systemu, a tego bez odpowiednich narzędzi nie jesteś w stanie zrobić.

Teraz słowa kieruje przede wszystkim do osób ćwiczących. 

Masz narzędzia, używaj ich!!! Kiedy rozpuszczasz jakiś schemat musisz być cierpliwy dla siebie, zauważ jaka struktura za nim stoi. To jest potęga, nie odda Cię tak od razu. Dodatkowo dochodzi do tego bardzo ważny czynnik - Twojej adoracji do niej. Przez ileś lat uczestniczyłeś w niej czynnie, budowałeś ją. Jest bardzo mocno z Tobą zrośnięta. 

Więc bez paniki ale z konsekwencją rób swoje. Nie raz lub dwa razy dziennie, ale za każdym razem kiedy zauważysz, że coś Cię wprawia w dyskomfort. UŻYWAJ NARZĘDZI!!! do momentu, aż objawy ustąpią.

ZAKOŃCZ PROCES!!! Pamiętasz jak beznadziejnie chodziło się z kiwającym mlecznym zębem? Nie można było jeść, bolało, wkurzało. Dopiero jak wylazł, była ulga i miejsce na nowy silniejszy ząb.

Tu jest tak samo, będzie ulga jak wylezie i dopiero wówczas będzie miejsce na nowy schemat/nawyk/nowe życie, które stworzysz już Ty sam, a nie zbiorowe myślenie.

UŻYWAJ NARZĘDZI I DASZ RADĘ!!!

Dzięki Wielkie za przeczytanie.

Co do osób, które nie ćwiczą, proponuję zacząć :-)

Zapraszam na nową grupę w Krakowie w ten weekend 17,18 czerwiec!!!KLIK