środa, 27 kwietnia 2016

Nasz mały, a jednak wieeeelki wszechświat


Pisałam parę razy o tym, że jesteśmy cudownymi istotami wyposażonymi we wszelkie narzędzia, by
żyć cudownym życiem. 


Pisałam o tym, że jak Coś Ci nie pasuje? Jakaś sytuacja Cię drażni? Zawsze masz możliwość, podjąć inna decyzję, że zawsze możesz zareagować inaczej niż do tej pory.

Pisałam również o tym, że Twoje myśli tworzą Twoją rzeczywistość. 

W nawiązaniu do powyższych, chcę dzisiaj Wam zacytować fragment z książki "Co choroba mówi o tobie". Pod hasłem "choroba" ukryta jest każda sytuacja, która Wam nie pasuje lub nie sprzyja.

"Każdy z nas jest niepowtarzalny. Każdy z nas jest władcą olbrzymiego wszechświata własnego ciała. Pozwólmy przemówić faktom: 

każde ciało ma około 100 bilionów komórek, a każda komórka jest sama dla siebie galaktyką, składającą się z niezliczonych atomów. Każdy atom jest równy Układowi Słonecznemu z centralnym słońcem (jądrem atomu) i planetami w postaci protonów, elektronów i neutronów. 
Ty zaś jesteś jedynym myślicielem w tym gigantycznym królestwie. Każda twoja myśl dociera bezpośrednio do świadomości każdej pojedynczej komórki twojego ciała, decydując w ten sposób o jej zdrowiu bądź chorobie. Zatroszcz się o to, abyś mógł panować w gigantycznym królestwie swojego ciała jako mądry władca! Ponieważ to TY tworzysz swój los, zatem to TY musisz go znosić i to TY możesz go zmienić." 

Pięknie to Pan Kurt Tepperwein napisał. Prawda? 

Mamy całą armię wiernych przyjaciół, którzy wykonają każdy nasz rozkaz. Armia to potrzebuje mądrego nauczyciela, który będzie świadomy tego, jak wielka odpowiedzialność na nim spoczywa. 

Będzie karmić siebie właściwie na każdym poziomie. Mentalnym oraz fizycznym. 

Zatem kończymy z wyrzutami, żalami, pretensjami, ocenami, nerwami, stresem, ranami zadawanymi sobie wzajemnie. Wybieramy rozwiązania najlepsze dla siebie. 

Jeżeli coś robimy, robimy to najlepiej jak potrafimy. Szanujemy siebie. Nie ocenimy. Troszczymy się o siebie tak, jak troszczy się matka o dziecko swoje i zastanawia się x razy, zanim poda mu coś do jedzenia lub picia, wybierze odpowiednią placówkę - przedszkole później szkołę, kupi odpowiedni plecak lub rower, zapisze na dodatkowe zajęcia. Nasze ciało to takie właśnie dzieci, którym trzeba pomóc.

Traktujmy siebie odpowiednio, a stworzymy sobie wspaniałe życie, bowiem możemy wyruszyć na podbój księżyca, ale zacząć musimy od zrozumienia własnego układu planet. 

A świetnym sposobem Kochani, by zrozumieć swój układ planet, jest wyjazd z nami na Podlasie. 

Starujemy już w sobotę :-)

Możesz jeszcze dołączyć, informacje po Twojej prawej, ale na górze strony >>>>>>>>>>>>>>>>

Dzięki Wielkie za przeczytanie. 

Książkę możecie nabyć w mojej ulubionej księgarni z kawą: "Zmruż oczy" :-) 
Adres na dole strony w zakładce Polecam
 


środa, 20 kwietnia 2016

Coś śmiesznego

Dzisiaj coś śmiesznego wam opowiem, ale zanim zaczniecie czytać popatrzcie w prawo na wyróżniony post: Tydzień z Naturą. Jeżeli ktoś jest jeszcze chętny, śmiało niech dzwoni, 

a teraz

śpię sobie dzisiaj smacznie, a tu o czwartej nad ranem słyszę kroki w kierunku naszej sypialni. Podnoszę głowę i widzę w drzwiach Jagodę, która mówi: śnił mi się koszmar i nie komentując tego dalej, podeszła do łóżka i położyła się obok mnie. Marcin podniósł głowę i głośno zaoponował przeciągłym "nienienienie". Starsza córka jednak nie zamierzała nigdzie się ruszać. Ja natomiast leżąc na boku, zaczęłam ją głaskać po plecach.  

Moją uwagę zwróciła dziwna faktura pidżamy, ale pomyślałam, że może ją zmieniła na inną. W sumie nie pamiętam, by taką w ogóle miała, ale w końcu jest czwarta rano, mogę nie kojarzyć najlepiej. Nie zajmując sobie tym dalej głowy, głaskałam ją po plecach, aż do momentu kiedy powiedziała, że dalej nie może zasnąć. Ja jej na to, żeby szła do siebie, a ja zaraz przyjdę. Jagoda poszła, a ja w drodze do niej skręciłam jeszcze do ubikacji. 

Gdy wyszłam na korytarz nikogo nie było, więc weszłam do pokoju Jagody, zdziwiło mnie trochę, że zamknęła za sobą drzwi, ale idę. Słyszę jak ciągnie nosem, więc gdy weszłam podałam jej chusteczkę, by go wysmarkała, ale ona nic. Myślę sobie: hm tak szybko zasnęła, więc dotykam jej i mówię, by wzięła chusteczkę i w tym momencie czuję pod ręka inna tkaninę niż tą, którą przed chwilą głaskałam, i zaczynam kojarzyć mega pomyłkę, jednocześnie Jagoda pyta przez sen: co się dzieje, czemu mnie budzisz? Mówię do niej: nic, nic śpij i szybciutko wycofałam się z pokoju. Idę do Martyny, z niedowierzaniem, że to ona, a nie Jagoda. 

Jednak widzę pewne symptomy, takie jak otwarte drzwi u Martyny i ciągnięcie nosem, które dochodzi własnie z jej pokoju. Siadam na skraju łóżka i zaczynam ją głaskać po plecach i o matko ta ta pidżama! Nic nie rozumiem, przecież był kucyk, ciało z tkanką tłuszczową, a nie same kości. No nic nie kumam. 

Ale okej poczekałam, aż zaśnie i sama - choć dalej w szoku - również udałam się na spoczynek.

Rano pytam Marcina: kto do nas w nocy przyszedł? Martyna odpowiada. Mówię do Jagody: przepraszam Cię, ale byłam przekonana, że to Ty. Jagoda mówi: a ja się zastanawiałam, dlaczego ktoś o czwartej nad ranem jeździ mi po twarzy chusteczką? Dodatkowo mój mózg przerobił to na to, że mnie budzisz, bo jest jakaś aktualizacja programu, która okazała się starą wersją i niepotrzebnie wstawałam.... Martyna milcząc popatrzyła na nas z niedowierzaniem, a ja śmiejąc się tylko jęknęłam:  łoo matko dom wariatów...



Tak, dziwna noc, ponadto nie pamiętam, kiedy ostatnio byłam tak zaskoczona.

Dzięki Wielkie za przeczytanie

Zapraszam oczywiście na Babski Warsztat oraz na Relaksację


środa, 13 kwietnia 2016

Wiesz o tym?

WYJAZD, WYJAZD, WYJAZD!!! NA TYDZIEŃ Z NATURĄ!!!, JUŻ 30 KWIETNIA!!! JEST KTOŚ JESZCZE CHĘTNY??? TAK? TO DZWOŃ!!!!


Wszystko czego potrzebujesz, posiadasz w sobie! 
Wiesz o tym? 
Wiesz jak dotrzeć do siebie? Wiesz jak wykorzystać Swój potencjał? 
Oto moje propozycje:

Przestań kłócić się ze sobą!
Posłuchaj siebie!
Uwierz sobie!
Zaufaj sobie!
Przestań zastanawiać się, co inni powiedzą!
Przestań przerzucać na innych swój strach!
Podejmij działanie!
Nie odkładaj niczego!
Nie wstydź się!
Przestań zastanawiać się, a co będzie jeżeli...!
Zatrzymaj myśli w swojej głowie nakręcające Cię negatywnie!
Przestań tworzyć czarne scenariusze!
Przestań skupiać się na negatywach, zauważ je, ale nie nadawaj im znaczenia!
Przestań chować urazę!
Rób w zgodzie ze sobą, a nie dla świętego spokoju lub bo wypada!
Przestań oszczędzać, gromadź nadwyżki!
Wydawaj z wdzięcznością i radością!
Bądź na 100% w rzeczy, która wykonujesz!
Przestań żyć przeszłością!
Przestań obawiać się o jutro!
Żyj chwilą, tu i teraz, bądź w niej, jeżeli wymaga od Ciebie śmiechu - śmiej się, jeżeli płaczu - płacz, ba bądź królem lub królową płaczu, złość się oraz osiągaj spokój jak nigdy dotąd!

Proponuję, wykrzycz każde zdanie napisane przeze mnie w tym wpisie w górach lub tam gdzie jest echo, i zauważ, co do Ciebie wróci?

Między innymi te kwestie będziemy poruszać na wyjeździe oraz stosować ćwiczenia w praktyce, na który serdecznie Was zapraszam.

Dzięki Wielkie za przeczytanie

Zapraszam Was na Relaksację dla Dzieci i Dorosłych w Krakowie i w Wadowicach szczegóły tutaj

Zapraszam na kolejny Babski Warsztat, który odbędzie się 9 maja od 18 do 20, chętne osoby proszę o kontakt 666 019 377



środa, 6 kwietnia 2016

K a s a

Na wstępie przypominam wszystkim zainteresowanym wyjazdem na Podlasie na Tydzień z Naturą, że do 15 kwietnia należy wpłacić zaliczki, by zarezerwować sobie miejsce

oraz

iż w najbliższy poniedziałek 11-go od 18.00 do 20.00 odbywa się Babski Warsztat, i to już jest ostatni dzwonek dla chętnych, by dołączyć. 

Zatem dzwońcie do mnie 666 019 377 w jednej, drugiej bądź obu kwestiach.


A teraz do sedna. Ostatnio FB przypomniał mi mój stary - jak się okazuje - wciąż aktualny wpis Kasa, sprzed dwóch lat, oto on:


Kasa, dudki, mamona, zielone, diengi, kapucha, pieniądze, forsa.

Tak ją lubimy, uwielbiamy, śnimy o niej. Każdy z nas wyobrażał sobie wielokrotnie co zrobi z wygranymi pieniędzmi w toto lotka. Mieliśmy jachty, super auta, domy, wyspy, podróże dookoła świata. Mieliśmy wszystko. 

Na temat kasy powstały programy typu reality show. Wszyscy pamiętamy "Wielką Grę". Dla mnie była świetna, czekałam na nią co tydzień, ale potem przyszedł czas na "Milionerów", ależ były emocje. Ileż razy znałam odpowiedź, a gość w studiu nie. Ileż razy w trakcie gry tłumaczyłam szklanemu ekranowi swoje racje. Możliwe, że też robiliście to samo. 

Ileż fabuł filmowych powstało w intencji jej wysokości mamony. A jak wiele zysków przyniosły potem te filmy. Wywołane zostały wojny, popełniane morderstwa, oszustwa, kradzieże. Wymyślone zostały znaki określające pieniądze. Wiecie, że w Japonii symbolizuje je kółko zrobione z kciuka i palca wskazującego, a unosząc brwi w Peru żądamy zapłaty, hm....?

To wszystko spowodowało, że ołtarz wystawiłam jej jak się patrzy, a Wy? Jednocześnie pałamy nienawiścią i uwielbieniem do pieniędzy. Ściubimy, odkładamy, sknerzymy, żal nam wydać, patrzymy ze łzami w oczach na topniejący stan konta, szlak nas trafia jak płacimy rachunki. 

Ale przyszło zrozumienie, że to zupełnie nie tak powinno być. Kasa, kasiora, pieniądze, mamona, dudki, forsa podlega tym samym prawom wszechświata co cała reszta - prawu przyciągania. Nie jest ani lepsza, ani gorsza. Po prostu jest. No tojeżeli tak jest, to jesteśmy w domu. 

Bo to znaczy, że co dajesz to dostajesz. Dalej idąc tym śladem, skoro natura odczytuje nasze emocje to nie jest istotne dla niej czy mamy przed sobą rachunek na pięćset złotych do zapłacenia czy wpłatę, którą właśnie otrzymaliśmy - czytać nie umie, ale umie co innego - umie czytać emocje i uwaga: odpowiadać na nie. Dlatego najważniejsze dla niej jest to, co myślimy na ten temat. 

Więc płaćmy sobie więcej, jak? 

Płaćmy z radością i wdzięcznością rachunek na pięćset złotych i każdy inny, dajmy z radością i wdzięcznością napiwek, tankując auto płaczmy jak dzieci z wdzięczności i radości, gdy dostały nową zabawkę. Wydając każdą złotówkę róbmy to najlepiej jak potrafimy i radujmy się tak jakby to była nasza najlepsza życiowa inwestycja. 

Po prawdzie to tak właśnie jest. Bo cóż zacznie się dziać w odpowiedzi na takie emocje?

Wszechświat musi odpowiedzieć tym samym - okej, no może trochę zwiększy wolumen. Zorganizuje nam więcej możliwości do radości i bycia wdzięcznym tylko tym razem w temacie pieniędzy. Natura po prostu nie może inaczej. Musi odpowiedzieć na nasze pragnienia i realizuje je tylko w oparciu o nasze emocje (pamiętajcie nie umie literek). Wszechświat jest od realizacji, nie ma wolnej woli tak jak my. To my kreujemy swoje życie.

Słyszeliście o wyzwaniach Actimela, Activii lub innych? Więc i ja rzucam wyzwanie (do wyboru lub dowolnej kombinacji) pod hasłem: "starcza mi na wszystko i jeszcze zostaje" lub/i "stać mnie na wszystko, a nadwyżki gromadzę" (dziękczynię w tym miejscu pomysłodawcom haseł: Sylwii oraz Darkowi).

Za każdym razem gdy będziecie mieć kontakt z pieniędzmi powtarzajcie w myślach bądź głośno wybrane hasło i... bądźcie wdzięczni, płaćcie z radością, wydawajcie z radością, po prostu cieszcie się tym. 
Wytrwajcie minimum siedem dni, ale pod rząd! Bądźcie cierpliwi, uważni, a zobaczycie jak poprawicie jakość swojego życia. 

Dzięki Wielkie za przeczytanie.

Oczywiście jak zwykle zapraszam we wtorki i w czwartki do Grot Solnych, w Krakowie i Wadowicach na Relaksację dla Dzieci i Dorosłych