środa, 6 kwietnia 2016

K a s a

Na wstępie przypominam wszystkim zainteresowanym wyjazdem na Podlasie na Tydzień z Naturą, że do 15 kwietnia należy wpłacić zaliczki, by zarezerwować sobie miejsce

oraz

iż w najbliższy poniedziałek 11-go od 18.00 do 20.00 odbywa się Babski Warsztat, i to już jest ostatni dzwonek dla chętnych, by dołączyć. 

Zatem dzwońcie do mnie 666 019 377 w jednej, drugiej bądź obu kwestiach.


A teraz do sedna. Ostatnio FB przypomniał mi mój stary - jak się okazuje - wciąż aktualny wpis Kasa, sprzed dwóch lat, oto on:


Kasa, dudki, mamona, zielone, diengi, kapucha, pieniądze, forsa.

Tak ją lubimy, uwielbiamy, śnimy o niej. Każdy z nas wyobrażał sobie wielokrotnie co zrobi z wygranymi pieniędzmi w toto lotka. Mieliśmy jachty, super auta, domy, wyspy, podróże dookoła świata. Mieliśmy wszystko. 

Na temat kasy powstały programy typu reality show. Wszyscy pamiętamy "Wielką Grę". Dla mnie była świetna, czekałam na nią co tydzień, ale potem przyszedł czas na "Milionerów", ależ były emocje. Ileż razy znałam odpowiedź, a gość w studiu nie. Ileż razy w trakcie gry tłumaczyłam szklanemu ekranowi swoje racje. Możliwe, że też robiliście to samo. 

Ileż fabuł filmowych powstało w intencji jej wysokości mamony. A jak wiele zysków przyniosły potem te filmy. Wywołane zostały wojny, popełniane morderstwa, oszustwa, kradzieże. Wymyślone zostały znaki określające pieniądze. Wiecie, że w Japonii symbolizuje je kółko zrobione z kciuka i palca wskazującego, a unosząc brwi w Peru żądamy zapłaty, hm....?

To wszystko spowodowało, że ołtarz wystawiłam jej jak się patrzy, a Wy? Jednocześnie pałamy nienawiścią i uwielbieniem do pieniędzy. Ściubimy, odkładamy, sknerzymy, żal nam wydać, patrzymy ze łzami w oczach na topniejący stan konta, szlak nas trafia jak płacimy rachunki. 

Ale przyszło zrozumienie, że to zupełnie nie tak powinno być. Kasa, kasiora, pieniądze, mamona, dudki, forsa podlega tym samym prawom wszechświata co cała reszta - prawu przyciągania. Nie jest ani lepsza, ani gorsza. Po prostu jest. No tojeżeli tak jest, to jesteśmy w domu. 

Bo to znaczy, że co dajesz to dostajesz. Dalej idąc tym śladem, skoro natura odczytuje nasze emocje to nie jest istotne dla niej czy mamy przed sobą rachunek na pięćset złotych do zapłacenia czy wpłatę, którą właśnie otrzymaliśmy - czytać nie umie, ale umie co innego - umie czytać emocje i uwaga: odpowiadać na nie. Dlatego najważniejsze dla niej jest to, co myślimy na ten temat. 

Więc płaćmy sobie więcej, jak? 

Płaćmy z radością i wdzięcznością rachunek na pięćset złotych i każdy inny, dajmy z radością i wdzięcznością napiwek, tankując auto płaczmy jak dzieci z wdzięczności i radości, gdy dostały nową zabawkę. Wydając każdą złotówkę róbmy to najlepiej jak potrafimy i radujmy się tak jakby to była nasza najlepsza życiowa inwestycja. 

Po prawdzie to tak właśnie jest. Bo cóż zacznie się dziać w odpowiedzi na takie emocje?

Wszechświat musi odpowiedzieć tym samym - okej, no może trochę zwiększy wolumen. Zorganizuje nam więcej możliwości do radości i bycia wdzięcznym tylko tym razem w temacie pieniędzy. Natura po prostu nie może inaczej. Musi odpowiedzieć na nasze pragnienia i realizuje je tylko w oparciu o nasze emocje (pamiętajcie nie umie literek). Wszechświat jest od realizacji, nie ma wolnej woli tak jak my. To my kreujemy swoje życie.

Słyszeliście o wyzwaniach Actimela, Activii lub innych? Więc i ja rzucam wyzwanie (do wyboru lub dowolnej kombinacji) pod hasłem: "starcza mi na wszystko i jeszcze zostaje" lub/i "stać mnie na wszystko, a nadwyżki gromadzę" (dziękczynię w tym miejscu pomysłodawcom haseł: Sylwii oraz Darkowi).

Za każdym razem gdy będziecie mieć kontakt z pieniędzmi powtarzajcie w myślach bądź głośno wybrane hasło i... bądźcie wdzięczni, płaćcie z radością, wydawajcie z radością, po prostu cieszcie się tym. 
Wytrwajcie minimum siedem dni, ale pod rząd! Bądźcie cierpliwi, uważni, a zobaczycie jak poprawicie jakość swojego życia. 

Dzięki Wielkie za przeczytanie.

Oczywiście jak zwykle zapraszam we wtorki i w czwartki do Grot Solnych, w Krakowie i Wadowicach na Relaksację dla Dzieci i Dorosłych




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz