środa, 28 maja 2014

Prawo pierwszej nocy czyli telegonia.

Usłyszałam wczoraj rozmowę na temat "prawa pierwszej nocy" i pomyślałam sobie, że temat już przygotowany przedstawię w kolejną środę. A dzisiaj opiszę o co chodziło z tym prawem.

Telegonia czyli ojciec na odległość. Jest to termin, który dawnych czasów sięga i tłumaczy co dzieje się w trakcie seksu z naszą energetyką i jak ważne jest zachowanie dziewictwa w przypadku obu płci do momentu, kiedy znajdzie się tą właściwą osobę. 

Zacznę od przykładów, które przytoczyła Pani Monika Burzyńska w swoim nagraniu "Telegonia" cz 1 i 2, które serdecznie Wam polecam (znajdziecie je na youtube). Lord Morton skrzyżował klacz czystej krwi z ogierem zebry. Potomstwa nie było. Po jakimś  czasie owa klacz została pokryta ogierem własnego gatunku i jakież zdziwienie wywołały źrebaki z umaszczeniem zebry. Jeżeli dzisiaj zapytacie jakiegokolwiek hodowcy rasowych zwierząt o telegonię, to zdziwicie się, bo odpowie Wam jak ważne to jest. Kolejnym przykładem może być olimpiada w Rosji w 1980 roku. Przyjechało wielu czarnoskórych sportowców, którzy nawiązali jednoznaczne kontakty podczas swojej wizyty. Po kilku latach po olimpiadzie w związkach białych osób występowało czarnoskóre potomstwo.

Przedstawiam Wam w moich wpisach cały czas obraz człowieka, na który składa się fraczek czyli ciało nasz pojazd jak i strona subtelna, niewidoczna czyli energoinformacyjna (jak to mój kolega skomentował: a to o duszę i aurę chodzi...).

Telegonia to takie zjawisko, kiedy w trakcie każdego stosunku następuje wrys w naszym energoinformacyjnym ciele. Obraz ten zapisuje się najmocniej przy pierwszym stosunku. Każde kolejne zbliżenia powodują nakładanie się obrazów  energoinforamcyjnych naszych partnerów na siebie. Jest to bardzo ważne, gdyż potomstwo, które powstanie z kolejnego związku i tak będzie miało najmocniejszy obraz energetyczny pierwszego naszego partnera.

Dobrym przykładem może być Czyngis-chan, któremu porwano ukochaną. Gdy ją odbił okazało się, że spodziewa się dziecka. Czyngis-chan (paradoksalnie byśmy powiedzieli) właśnie temu dziecku oddał władzę, gdyż wiedział, że był pierwszym mężczyzną swojej ukochanej i jego obraz w jej ciele był najmocniejszy.

Dodatkowo wpis ten ma miejsce w naszych komórkach, które w większości z wody są zbudowane. O tym, że woda ma zdolności pamięciowe pisałam we wcześniejszym wpisie.

W naszym świecie przepełnionym seksem jest to bardzo istotne by wiedzieć o takim zjawisku. Rozumiecie teraz o co chodziło z prawem pierwszej nocy. Nie do końca istotne było to, aby potomstwo z takiego zbliżenia zaistniało.

Zapewne doświadczyliście sami różnych dziwnych swoich odczuć po seksie. Mogło to być np. rozdrażnienie lub złość, smutek lub radość. To nic innego tylko nasz partner ze swoimi energetycznymi wzorcami (strachem, radościami, traumami itp), które po prostu nałożyły się na nasze wzorce i nasze ciało energoinformacyjne musi sobie z tym poradzić. Musi je scalić,  synchronizować na nowo. 

Dlatego osoby z dużą ilością partnerów mają trudności z nawiązaniem stałego związku z uwagi na nałożenie właśnie wielu matryc (osobowości) z którymi muszą sobie poradzić. Może znacie takie osoby w swoim otoczeniu. Czasami niestety przeradza się to w chorobę, która charakteryzuje się mnogą osobowością.

Podsumowując, żyjąc dzisiaj w dobie rewolucji seksualnej pamiętajmy o tym, czego nie dowiemy się w szkole:
- seks jest cudownym doświadczeniem, jeżeli właściwie wykorzystujmy energią seksualną,
- telegonia dotyczy obu partnerów,
- geny i potomstwo to nie wszystko co łączy się z seksem,
- zanim pójdziemy z kimś do łóżka zadajmy sobie pytanie czy chcielibyśmy się stać tą właśnie osobą, bo to w rzeczywistości się dzieje.


Dzięki Wielkie za przeczytanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz