środa, 21 grudnia 2016

Miłość warunkowa

Czy doświadczyliście kiedyś miłości warunkowej? Kiedykolwiek? Jako dziecko, jako nastolatek, jako dorosły? A może teraz takiej doświadczacie? Może teraz wobec kogoś ja stosujecie? Wobec dziecka, partnera, partnerki, rodziców?

Miłość warunkowa - ten oksymoron to nic innego jak przejęcie władzy i kontroli jednocześnie przykrywając własny strach. Trudne doświadczenie dla wszystkich, jak chwilę się nad tym zastanowicie.

Trudne o tyle, że jeżeli zostaliście w takiej rzeczywistości wychowani to przekazujecie ją dalej. I pomimo tego, że macie wiedzę na ten temat, to póki jej sobie nie uświadomicie, będziecie powielać ową patologię.

Wiedza, a jej świadomość to osobne kwestie (już kiedyś o tym pisałam). 

Każdy z nas kto ma prawo jazdy ma wiedzę jak poruszać się po drodze, ale nie każdy ma jej świadomość. 

Jeżeli przejeżdżasz na wczesnym czerwonym lub późnym pomarańczowym, to wykazujesz się tylko wiedzą o ruchu drogowym. Jeżeli się w obu tych przypadkach zatrzymasz - masz świadomość wiedzy. 

Mając świadomość wiedzy o ruchu drogowym, zdajesz sobie sprawę z tego, że na przykład na skrzyżowaniu czeka motocyklista, który w sekundzie po zapaleniu zielonego znajdzie się na jego środku i w pierwszym przypadku (mając tylko wiedzę), po prostu go zabijesz, ale również, tak przy okazji, ją (wiedzę) sobie uświadomisz.

Sami widzicie - różnica jest ogromna.

Zatem sama wiedza o miłości warunkowej nie wystarczy, potrzebna jest jej świadomość (jak we wszystkim zresztą). 

Miłość warunkowa charakteryzuje się manipulacją, szantażem, kontrolowaniem, wywoływaniem poczucia strachu, wszystkim tym, dzięki czemu będzie można przejąć władzę nad drugą osobą przykrywając jednocześnie swój własny strach.

Choć brzmi to strasznie, bardzo często jest to w ogóle nie zauważalne. Subtelność i wyrafinowanie powoduje, że nawet nie wiesz kiedy jesteś w pułapce lub kiedy w ową pułapkę kogoś zapędziłeś.

Z zewnątrz wszystko jest okej, związek modelowy, dzieci modelowe, żona czy mąż wzorcowy, tylko któraś ze stron orientuje się nagle, że nie ma czym oddychać, że nie rozumie siebie, nie rozumie z jakiego powodu robi rzeczy których nie chce robić, że ma ochotę na coś i nawet boi się powiedzieć o swoim pomyśle głośno, a co dopiero go zrealizować. 

Któraś ze stron nagle orientuje się, że to co powielała jest chore, że dzieci wychowane w takiej rzeczywistości już maja błędnie przekazane wartości, i ku jej przerażeniu śmiało je powielają, że manipulacja seksualnością, by osiągnąć swój cel do niczego nie prowadzi i jest profanacją czegoś co powinno być piękne, że poświęcanie siebie, wyrzekanie się swoich potrzeb po to, by inni "mieli lepiej" jest zdradą samego siebie, że szantaż emocjonalny mający na celu zwrócenie uwagi innych - bo cierpię - jest... hm ... sami określcie czym jest.

Gdy wiedza zaczyna się uświadamiać, następuje traumatyczne zderzenie się z rzeczywistością.

Wojna, która zaczyna się toczyć we wnętrzu człowieka jest piekłem, przez które niewiele osób ma odwagę przejść, bowiem okazuje się, że wszystkiego należy nauczyć się od nowa, wszystko trzeba przewartościować.

Uświadamiasz sobie, że zostałeś wychowany w miłości warunkowej, a jesteś z kimś x lat w związku, powielasz schemat, konsekwencją czego masz u boku niewolnika lub/i sam nim jesteś i nie masz pojęcia co znaczy miłość, bo jej nigdy nie zaznałeś?!

Idąc dalej tym torem, uświadamiasz sobie, że wychowywanie dzieci przerzuciłeś na automatyczną obsługę i one dokładnie to samo powielą w swoich przyszłych rodzinach, tylko gdzie w tym przekazie jest miłość?!

Uświadamiasz sobie, że realizację siebie i swoich pragnień zamieniłeś w imię czegoś, co nigdy nie istniało. 

Uświadamiasz sobie, że zamieniłeś miłość na kasę, że sprzedałeś siebie za drobne.

Powodów wymiany jest tyle ilu ludzi na tej planecie minus 2-3% oświeconych. Jeżeli więc nie jesteś w tych dwóch czy trzech procentach to: BUDŹ SIĘ!!!

Nie mam dzisiaj żadnej pozytywnej puenty.
Powiem Ci tylko zostaw świat zewnętrzny, tam nic nie znajdziesz. BUDŹ SIĘ !!! I bierz się do roboty!!!

Nowy rok to dobry czas, by otworzyć się na nowe i zaprosić do siebie miłość, czego Wszystkim z całego serca życzę, nie tylko z okazji świąt.


Dzięki Wielkie za przeczytanie


2 komentarze: