środa, 1 lipca 2015

Twardy Pinokio po mojemu, cz II


Ramówka RMF MAXX na wakacje się zmienia, więc do usłyszenia we wrześniu .

Relaksacja w Grocie Solnej Halit we wtorek o 20.15 - aktualna - korzystajcie i przybywajcie z kolejnymi pragnieniami do realizacji.

Zapraszam do Wadowic na Plac Kościuszki 1 w piątek.






Okej, kto nie czytał części I proponuję wrócić, gdyż z częścią II tworzą całość, a będzie jeszcze część III.

Podzieliłam nasze życie w części poprzedniej na kilka etapów, dzisiaj je nazwę:

Tworzenie to ten moment kiedy surowy klocek ląduje u cieśli, a ten zaczyna go obrabiać w efekcie czego powstaje pajacyk.
To czas kiedy dorastamy w jakiś warunkach, w jakiejś rodzinie, są nam przekazywane jakieś wartości, a my później idziemy za tym i żyjemy według tego. 

Wyzwolenie to moment kiedy Pinokio ucieka z domu. 
To czas kiedy zaczynamy się zastanawiać na sobą, zadawać sobie coraz więcej pytań z cyklu: po co tu jestem?, czy to o to naprawdę chodzi?, czy jest sens robić to co robię?, itp.

Zrozumienie to moment kiedy pajacyk zamienia się w chłopczyka bo wie, że życie składa się z wyborów i konsekwencje owych wyborów ponosi tylko on sam, zrozumiał, że nie ma ani jednej osoby odpowiedzialnej za jego życie oprócz jego samego.
To moment kiedy rozumiemy, że nie ma dobrych lub złych decyzji są tylko konsekwencje tych decyzji w postaci kolejnych lekcji do odrobienia, kolejnych doświadczeń, które nas wzbogacają i uczą. Zaczynamy wówczas świadomie sięgać po to co chcemy, co jest zgodne z nami, z naszym wnętrzem. Wyboru dokonujemy sercem i podejmujemy właściwe działania, by wybór nasz zrealizować.

Podam przykład:

Od dziecka słyszałeś "chłopaki nie płaczą, twardym trzeba być". Jako małolat za każdym razem gdy wracałeś do domu z płaczem, obrywałeś po uszach, żeś beksa, żeś baba, że chłopaki nie płaczą. I tak przez cały okres przedszkola, szkoły, zawodówki, technikum, liceum, studiów, pracy. Więc wypracowałeś sobie na przykład pozę macho, by przetrwać (taki mechanizm obronny). 
Po drodze w swoim życiu dokonywałeś wielu wyborów, doświadczałeś wielu sytuacji. Spotkałeś parę osób, które skrzywdziłeś lub zawiodłeś, by samemu się nie zdemaskować. I oto obecnie jesteś ojcem, który kładzie do głowy swojemu synowi ten sam tekst: Synu chłopaki nie płaczą. trzeba twardym być. Twój syn zatacza takie samo kółko jak Ty i wnuk, który Cię odwiedzi, będzie Twoją wierną kopią, tak jak Ty jesteś kopią swoich przodków. I wszystko pasuje i wszystko jest cacy pod warunkiem, że podoba Ci się taka postawa. Lecz jeżeli narzekasz na swój los, że Ty musisz, bo ktoś przecież do cholery musi dźwigać ten ciężar  i dlatego to musisz być Ty, a Ty masz już po dziurki w nosie bycia twardym. To już ok nie jest. Twoje ciało również Ci o tym mówi, masz już pewnie wrzody żołądka, problemy z jelitami, potencją lub inne większe lub mniejsze schorzenia. Natomiast w Twoim otoczeniu pełno jest zbiegów okoliczności, mówiących - stary  o d p u ś ć.

Puenta nr 1 jest taka: ku swojemu przerażeniu orientujesz się w którymś momencie swojego życia - a skrzyżowań do podjęcia decyzji przyznasz, masz i miałeś pełno w życiu swym - że Ty masz uczucia, które chcesz wyrazić i nawyki, które Ci przekazali (oczywiście w dobrej wierze, bo takie mieli wzorce i chcieli dobrze) kompletnie nie są Twoje, i chcesz żyć inaczej.

Puenta nr 2 jest taka, że nie ma co wpadać w panikę. Każdy ma swoją drogę do przebycia, każdy ma swój czas na zrozumienie. Każdy w innym czasie zrywa się ze sznurków, każdy w innym czasie zadaje pytania, i w innym czasie rozumie. To nie są wyścigi. 

Puenta nr 3 jest taka, że nie da się tak ot odciąć grubą kreską od przeszłości, to jest proces. Coś co matka mówiła Ci przez 20 lat i nagle okazuje się, że to nie prawda, musi mieć czas i miejsce, by w Tobie nastąpiła akceptacja dla niej i dla Ciebie, wybaczenie dla niej i dla Ciebie, zrozumienie dla niej i dla Ciebie, podziękowanie dla niej i dla Ciebie.

Puenta nr 4 jest taka, że nie ma znaczenia w jakim wieku uda Ci się zerwać ze sznurków, zawsze jest właściwa pora, bo jest Twoja, więc jak już się zerwiesz to szukaj, sprawdzaj, zadawaj pytania idź za głosem serca i słuchaj intuicji, myśl natomiast logicznie i nie przyjmuj wszystkiego bezkrytycznie.

Dzięki Wielkie za przeczytanie i już dzisiaj zapraszam na część III - Sex Pinokia po mojemu, ta część będzie dotyczyła kobiet.

OCZYWIŚCIE ZAPRASZAM NA KURS ROZWOJU OSOBISTEGO

Termin: 18,19 lipiec
Czas: 10 -15 oba dni
Cena: tylko 310 zł
Prowadzenie: Dariusz Emanowicz
Miejsce: u mnie ul. Kwiatowa 102, Wrząsowice (5 km od Krakowa)
Menu: jeszcze myślę, ale coś sezonowego: leczo, zupa cebulowa, może cukinia nadziewana, no zobaczę jeszcze, ale chleb upiekę na stówę, taki sam jak ostatnio.
Czego dotyczy kurs: tego o czym piszę w Pinokiu i innych wpisach. Dodatkowo dostaniecie narzędzia do ułożenia sobie szczęśliwego, zdrowego i bogatego życia. Reszta będzie zależeć tylko od Waszej determinacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz