środa, 8 czerwca 2016

Wyjścia masz zawsze TRZY

Praca jest do bani, żona lub mąż Cię rani, jesteś chory, poniosłeś stratę, "przyjaciele" Cię oszukują... 

Za każdym razem masz trzy wyjścia:

1. Możesz wycofać się z danej sytuacji.
2. Możesz zmienić sytuację.
3. Możesz ją zaakceptować.

Każde rozwiązanie będzie dobre. Bo lepiej jest wybrać "niewłaściwą" ścieżkę, niż tkwić w czymś co cię ogranicza, smuci, daje Ci dyskomfort, nie rozwija Cię. Lepsza jest "błędna" decyzja, niż marazm. Tak na prawdę nie ma błędnych decyzji jest zmiana, która musi przynieść coś nowego.

Bo widzicie zastój to tak naprawdę utkwienie w przeszłości, która jest martwa oraz strach przed przyszłością, której jeszcze nie ma. To znaczy, że wciąż z uporem przywołujesz do życia swoje osiągnięcia, których trofea na półce dawno pokrył już kurz, wspominasz cierpienia których doznałeś, a które już dawno się zrosły, ożywiasz dramaty Twoje lub bliskich, znanych i nie znanych Ci osób, którzy często sami o nich już nie pamiętają lub nie chcą pamiętać lub po prostu nie żyją, natomiast patrząc w dal, tak bardzo się boisz, że siejesz naokoło siebie strach, jak jakiś wirus, który wzrasta w zarażonych tworząc ich przeszłość (zwłaszcza jeżeli masz dzieci).

Będąc w przeszłości, żyjąc nią, wciąż i wciąż i wciąż powtarzasz te same czynności, żyjesz wedle utartych szlaków, nawyków, schematów. Wydajesz osądy, które wydawała Twoja mama, tata, babcia, Pani w szkole, znany aktor, spiker w tv. Cały czas martwisz się o przyszłość, mamiąc się ratunkiem w osiągnięciu wytyczonego celu. To gdzie w takim razie jesteś? Bo na pewno Twoja świadomość nie jest tu i nie jest teraz.

Gdybyś popatrzył na siebie z boku stwierdził byś zapewne, że osoba, którą obserwujesz jest obłąkana, jest jak marionetka na sznurku, jest jak robot, który powiela codziennie, coś co ktoś jej kiedyś powiedział/wgrał lub pokazał/zaprogramował jak robić, a ona świecąc przykładem bez zastanowienia przekazuje tę wiedzę dalej.

I pewnie - gdybyś mógł - zadał byś jej parę pytań:

1. po co to robisz?,
2. z jakiego powodu tak mówisz?
3. z jakiego powodu tak robisz?
4. co to znaczy, że czegoś nie lubisz, a dalej to robisz?
5. czemu lubisz być smutny?
6. czy cierpienie daje Ci radość?
7. za czym wciąż gonisz?
8. dlaczego mówisz, że dopiero TO COŚ da ci szczęście?
9. czy narzekanie stadne to taki sport?
10. czy bycie bogatym to przestępstwo?
11. czy trzeba się wstydzić, że jest Ci dobrze?
12. czy seks to jakaś choroba, że nie wypada o nim mówić?
13. czy okazywanie sobie uczuć jest wstydliwe?
14. czy bycie wstrętnym dla siebie i innych to zaleta?
15. z jakiego powodu robisz coś dla świętego spokoju?
16. czy wyrzuty sumienia to coś przyjemnego?
17. czego się tak obawiasz?
18. z czego wynika Twoje niskie poczucie wartości, przecież jesteś jedyny taki na 7 miliardów?

Więc zatrzymaj się na chwilę i zadaj te pytania, a potem wybierz któreś z trzech wyjść i jeżeli możesz, wycofać się z niekomfortowej dla siebie sytuacji - to zrób to!
Jeżeli nie dasz rady, wówczas zmień ja i dostosuj tak, by pracowała dla Ciebie, a jeżeli 1 i 2 nie jest dla Ciebie to zostaje Ci absolutna akceptacja, wejdź w tą sytuację cały. Pogódź się z nią i rób swoje najlepiej jak potrafisz, a zadziwisz się następstwami.

Dzięki podjęciu decyzji - obojętnie której - zerwiesz z przeszłością, stworzysz przyszłość, żyjąc/utrzymując świadomość T U i  T E R A Z!

Na dodatek jesteś jedyną osobą, w całym wszechświecie, która może za Ciebie to uczynić. 
 
Dasz radę! Siła jest w Tobie!

A jeżeli będziesz potrzebował wsparcia, to staruje nowa grupa 27,28 sierpień - dołącz do niej!

Dzięki Wielkie za przeczytanie

2 komentarze:

  1. Ciekawy artykuł 6 rzeczy co powinno się wiedzieć o złamanym sercu....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Wielkie za przeczytanie i refleksje. Pozdrawiam Dorota

      Usuń