środa, 22 kwietnia 2015

Ponownie stawiam na wdzięczność

"Tak więc Polcia poznała wreszcie kilka duchów, które okazały się bardzo miłe. Jeden dał jej nawet nowe buty. A Piątek zaprzyjaźnił się nawet z maleńką zjawą o imieniu Marynata i wziął od niej adres mailowy. Potem przejechali się najszybszą kolejką górską na świecie. Tak szybką, że nikt nie był w stanie zapamiętać, czy nią jechał, czy nie...."
Jest to fragment abstrakcyjnej książki, którą Martyna wypożyczyła z biblioteki. Dzieło to napisał Andy Stanfan, a ja nie mogłam się powstrzymać i musiałam Wam fragmencik przytoczyć, choć nie ma on nic wspólnego z dzisiejszym tematem. 


Pisałam już o wdzięczności, ale napiszę znów, gdyż jest to bardzo aktualny temat i dotyczy każdego. 
Wdzięczność jest najprościej połączyć z przyjemnym uczuciem, którym możemy poczęstować siebie, a co za tym idzie i innych. Wdzięczność to kochani taka furtka, taki trik, który pozwala nam ominąć ego. 

Ktoś Cię wkurzył - bądź mu wdzięczny za lekcję zamiast się denerwować,

Zarobiłeś mniej niż chciałeś - bądź wdzięczny, a przyjdzie więcej w innym przypadku powiększysz pustkę. 

Chciałbyś lepszy model partnera/partnerki - bądź wdzięczny za obecnego, a zdziwisz się zmianami, w innym przypadku kwestie sporne nie dadzą Ci żyć i będziesz o nich rozmyślał w dzień i śnił po nocach.

Podoba Ci się nowe auto, motor - bądź wdzięczny za to czym jeździsz dzisiaj, bo w innym przypadku nie nadążysz za naprawą, a każda usterka powiększy dziurę w twoim portfelu.

Chciałbyś innej pracy - bądź wdzięczny za obecną, w innym wypadku przez 8 godzin (lub tyle ile Twój kontrakt obejmuje) ziejesz jadem, a wyobraźmy sobie, że w odwiedziny wpadł klient, który akurat szuka nowej osoby do swojego zespołu z którym na przykład tworzy super projekt, to sam rozumiesz....,też byś się nie wybrał....

Bo rozumiesz, jak byś był nowo wyprodukowanym środkiem transportu i był dumny z siebie to zapewne chciałbyś by osoba do której trafisz była wdzięczna za to, że może jeździć takim wspaniałym modelem.

Lub gdy jesteś osobą, która szuka nowego związku to chciałbyś, by Twój partner/ partnerka mogłaby być wdzięczna za to co jej ofiarujesz.

Lub gdybyś był wypłatą, to chciałbyś trafić w ręce kogoś, kto potrafi być wdzięczny za nią i umie cieszyć się jej wydawaniem.

Lub jeżeli nauczyciel przekazuje Ci jakąś lekcję, to chciałby obyś był wdzięczny za wiedzę, którą otrzymałeś.

Bo widzicie jesteśmy twórcami, a następnie odbiorcami, cały czas produkujemy myśli, produkty, świadczymy usługi, a następnie korzystamy z tego wszystkiego  i moje pytanie brzmi: jaką one mają jakość, gdy nie czujemy przy tym wdzięczności?

- jak będzie Ci się jeździło autem, które ktoś przeklął produkując je,
- jak Twój organizm przyjmie pieczywo od zgorzkniałego piekarza,
- jak możesz oczekiwać wdzięczności od partnera/ki, gdy sam/a ziejesz nienawiścią lub obojętnością lub brakiem zaangażowania,
- jak Ci się będzie pracowało, gdy Twój przełożony przeklina swoją pracę, a co za tym idzie i Ciebie,
  
Dlatego aby zobaczyć różnicę zróbcie sobie test, bądźcie przez jeden dzień wdzięczni ze wszystkiego. Co Wam zależy? Najwyżej wyprostujecie sobie zmarszczki. A na koniec dnia zróbcie podsumowanie drażliwych tematów kontra wasza postawa pełna wdzięczności i zastanówcie się:

- czy dalej tak samo wkurzali Cię inni ludzie,
- jaki miałeś stosunek do pieniędzy,
- jak dogadywałeś się w tym dniu z partnerem/partnerką,
- jak jeździło Ci się Twoim starym środkiem transportu,
- jak Ci się pracowało.

Jeżeli przyłożycie się do zadania to zdziwią Was odpowiedzi, a nagrodą będzie zadowolenie z siebie. Ja od siebie też trochę radości dołożę i odpowiem Wam w przyszłym tygodniu na quiz:
Jest siedem krasnoludków, siedem szklanek mleka i sześć ogórków. Pytanie: czego jeden krasnal nie dostanie? Odpowiedź w przyszłym tygodniu.

I oczywiście zapraszam Was na inny kurs rozwoju osobistego.

Sama korzystałam i korzystam z takich właśnie warsztatów, i wiem co one mi dały i dają wciąż, dlatego zapraszam Was serdecznie, bo warto. Możecie naprawdę stworzyć sobie możliwość, by móc żyć coraz świadomiej i poukładać sobie wiele rzeczy.

Kurs odbędzie się 16 i 17 maja u mnie we Wrząsowicach na ulicy Kwiatowej 102 (5 km od Krakowa).
Koszt to tylko 310/osobę.
Od 10 do 15 w sobotę i od 10 do 15 w niedzielę będziemy między innymi uczyli się samokontroli umysłu. Pomiędzy pierwszym, a drugim dniem zaczniecie uświadamiać sobie między innymi potęgę Swoich słów, potęgę wyobraźni, siłę nie chcianych nawyków i wiele wiele innych. Wejdziecie na drogę poszerzenia swojej świadomości i rozpoczniecie proces synchronizacji kwantowej. Otrzymacie praktyczną wiedzę, którą będziecie mogli wykorzystać tu i teraz, by uczynić życie takim jakiego pragniecie.  
Nikt z nas przecież nie żyje za karę.

Kurs poprowadzi gość specjalny Dariusz Emanowicz. Osoba z ogromną wiedzą, od której ja się uczyłam i dalej uczę.

Dzwońcie i zapisujcie się. Obowiązuje kolejność zapisów, gdyż miejsce jest ograniczone metrażem domu. Przy stole (jak pożyczę krzesła od sąsiadki) to góra 15 osób siądzie. Ale jak już siądziecie to możecie liczyć, że na stole będzie przygotowana przez mnie zupka dyniowa oraz mojego męża roboty chleb do zupki i ciasto drożdżowe na deser. A do ciasta dżemik własnej jego roboty.


I JESZCZE TYLKO JEDNO:
W momencie podjęcia decyzji o uczestnictwie w kursie staniecie być może w obliczu jednej z najpoważniejszych przemian w Waszym życiu, bowiem każda transformacja pociąga za sobą zmianę sposobu widzenia siebie i świata.

Zapraszam Was serdecznie, bo warto, a wolnych miejsc choć niewiele, to jeszcze kilka jest. Dzwońcie do mnie 666 019 377

Dzięki Wielkie za przeczytanie


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz