środa, 10 września 2014

Money, Money, Money...



Przeczytałam ostatnio na fecebooku, mantrę do powtarzania i wizualizowania przez określoną ilość dni, która ma spowodować przypływ gotówki. Należy się z niej cieszyć, dziękować za nią, dzielić się z innymi i wiele pozytywnych rzeczy. Super, tylko dodałabym jeszcze:

Stan naszego portfela zależy od nas samych. To my nadaliśmy większe znaczenie racie za dom niż rodzinnemu obiadowi. Bierze się to z naszego myślenia, wychowania, przekonań jakie mamy na wiele tematów, a w tym konkretnym przypadku – gotówki. I sięgają one trochę dalej niż miesiąc, rok czy dwa lata.

Pamiętajcie? Energia podąża za uwagą. Więc, na czym się skupiacie?

Chciałabym Was zapytać, jakie macie przekonania na temat pieniędzy? Co mówiono u Was w domu? Jakie Wy nadaliście znaczenie pieniądzom? 
Podam perę przykładów, a każdy może dopisać swoje:

- pieniądze śmierdzą (nie baw się nimi, a jeżeli już to robisz to idź i umyj ręce),

- bogaci są coraz bogatsi, a biedni są coraz biedniejsi,

- pieniądze szczęścia nie dają,

- bogaci ludzie dorobili się nielegalnie,

- pieniądze nie rosną na drzewie,

- pieniądze leżą u korzeni wszystkiego zła,

- odkładaj na czarną godzinę,

- życie to walka,

- nie stać mnie na to,

- nie można mieć wszystkiego,

- trzeba ciężko pracować i/lub w pocie czoła, żeby więcej zarabiać,

- wszystko ma swoją cenę, itd. Przykładów można mnożyć w nieskończoność.

Aby bogactwo ujawniło się na zewnątrz musi najpierw zaistnieć wewnątrz. Zatem:

Jeżeli masz przekonanie, że pieniądze są źródłem wszelkiego zła, to jakim cudem dla Twojej świadomość będzie dobre posiadanie pieniędzy?

Jeżeli masz przekonanie, że ludzie bogaci kradną, to jak Twoja świadomość przyjmie to, że teraz Ty masz być bogaty?

Jeżeli masz przekonanie, że szlachetne jest cierpienie i umartwianie się, to jak Twoja świadomość przyjmie informacje, że od dzisiaj będziesz szczęśliwy?

Jeżeli odkładasz na czarną godzinę, to czemu jesteś zdziwiony czarnymi godzinami w Twoim życiu. Ile byś nie zarobił wszystko zainwestujesz w kolejną całkiem nową czarną godzinę oraz jak Twoja świadomość przyjmie to, że pieniądze od dzisiaj powinny płynąć, a nie być chowane w skarpecie?

Nie da się w miesiąc pozbyć przekonań pielęgnowanych przez x lub xx lub xxx lat. Oczywiście w mózgu zapiszą się zmiany, będzie lepsze nastawienie, ale jeżeli nie zrozumiesz podstaw, Twoje przekonanie (Twoja energia) nie puści Cię dalej. Wystarczy pytanie spotkanego kolegi: co u Ciebie? A standardowa odpowiedź (mająca swoje korzenie daleko głębiej): „A nic ciekawego” albo „bida aż piszczy” lub „chujowo, ale stabilnie” (jak to koleżanka moja rzecze) zastopuje Cię i żadna mantra nie pomoże.

Ludzie bogaci mają inne przekonania. Da nich pieniądze po prostu są, tak jak wszystko inne na tym świecie. Donald Tramp kiedy prawie stracił majątek, odrobił go w dwa lata. Ci którzy wygrali na loterii, w ciągu 5 lat mieli potężne długi. Twoja energia lub jak kto woli Twoje przekonania (schematy) pozwolą Ci na zarobienie takiej kwoty z którą dasz sobie radę i nie zrobisz krzywdy sobie oraz bliskim z którymi żyjesz.

Wspomniany Donald Tram opowiadał kiedyś coś, co mu ojciec powiedział: „praca może być fajna synu, pod jednym warunkiem, że kochasz to co robisz”. Ja Ci powiem: nikt nie obieca Ci jutra, więc rób w życiu to, co kochasz, byś mógł być był dumny z efektów. Ponadto, jeżeli będziesz robił to, co kochasz, gwarantuję Ci, że pieniądze zaczną płynąć.

I już tak na koniec, jeżeli spotkasz osobę, której się powodzi, która żyje jak Ty byś chciał żyć, życz jej szczęścia i powodzenia, dostatku zamiast nienawiści i zazdrości. Zamiast pytać dlaczego on, a nie ja, zamiast smucić się, odnajdź szczęście w jej szczęściu. Bo co dajesz, to dostajesz.

Pamiętaj: energia podąża za uwagą.

Dzięki Wielkie za przeczytanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz