SZCZĘŚCIE ZDROWIE I BOGACTWO

  • home
A może tak, boisz się śmierci? Żyjesz myślą o niej? Przeraża Cie ona? To proponuję Ci pewien eksperyment, i tak nic nie stracisz, bo w sumie już nie żyjesz tylko wegetujesz w strachu i masz coraz więcej nieprzespanych nocy, więc co Ci zależy?

To pomyśl tak:

- ile mi zostało, nie wiem,

ale jestem już za stary na to, żeby się bać,
ale jestem już za młody na to, żeby się domyślać, więc po prostu zapytam,
ale jestem już za mądry na to, by o czymś marzyć, wiec po to sięgnę,
ale jestem już za długo głupi, by czekać, więc poproszę o to, czego pragnę,
ale jestem już zbyt zmęczony, by cierpieć, więc zacznę się cieszyć,
ale jestem już zbyt wypoczęty, by dalej udawać, więc zacznę być prawdziwy,
ale jestem już zbyt sfrustrowany, by się ograniczać, więc przestanę i zacznę sięgać, gdzie wzrok nie sięga,
ale jestem już zbyt radosny, by być wciąż kimś innym, więc zacznę być sobą,
ale jestem już zbyt długo odrętwiały, by żyć w skąpstwie, więc zacznę dawać,
ale jestem już zbyt zobojętniały, by żyć w oczekiwaniu, więc zacznę być wdzięczny,
ale jestem już zbyt melancholijny, by udawać twardziela, więc poproszę o pomoc, 
ale jestem już zbyt zażenowany swoją jęczącą postawą, więc przestanę narzekać,
ale zbyt długo milczałem, więc zacznę mówić...

Powiedz mi proszę, co musi się wydarzyć, byś pozwolił sobie na siebie? Ile czasu musi upłynąć? Kiedy będzie ten właściwy moment?

Zdążysz w ogóle zanim umrzesz??? Masz to w planach? Masz w planach swojego życia siebie???

Gdy nadejdzie moment przejścia, zabawa zwana życiem się skończy, Twoja przygoda dobiegnie końca, A TO O NIĄ WŁAŚNIE IDZIE!!!

No więc co Ci zależy, i tak odejdziesz, a TERAZ póki przyjęcie trwa żyj, smakuj, doświadczaj! Skup się na byciu, zamiast na śmierci. Ahoj przygodo!

Dzięki wielkie za czytanie

Kochani, dwie nowe grupy w marcu powstają w Raciborzu i w Krakowie info TUTAJ i oczywiście zapraszam do ćwiczeń KLIK
0
Share
Urodziłeś się z prawem do szczęścia, prawem do radości życia. Nie jesteś tu po to, by cierpieć. Jeśli ktoś pragnie cierpieć, proszę bardzo, jednak nie jest to nasz obowiązek - nie musimy cierpieć.

Dlaczego więc cierpisz?

Ponieważ cały świat cierpi, więc zakładasz, że cierpienie jest normą. Potem tworzysz sobie cały system przekonań, który utwierdza cię w tej „prawdzie".

Nasze religie głoszą, że przybyliśmy tu, by cierpieć, że życie jest padołem łez. Męcz się dzisiaj, wykaż cierpliwość i pokorę, a kiedy umrzesz, zostanie ci to wynagrodzone. Brzmi ładnie, tyle że to nieprawda. Wybraliśmy cierpienie, ponieważ nauczono nas cierpieć.

Jeśli nadal będziesz dokonywać takich samych wyborów, nigdy nie przestaniesz cierpieć.

To nieprawda, że kiedy umrzesz, pójdziesz do piekła albo do nieba. Żyjesz w piekle albo żyjesz w niebie, ale teraz. Piekło i niebo istnieją wyłącznie na poziomie umysłu. To obecny stan twojego umysłu!

Gdy się przebudzisz, to tak jak byś był jedyną trzeźwą osobą na imprezie. Nie masz już ochoty pić, nie masz już ochoty mieć kaca i bólu głowy, ale rozumiesz innych, współczujesz im lecz udziału już nie masz potrzeby w tym brać.

I powiem Ci więcej, twoja postawa sprawi, że kolejni do Ciebie dołącza. To miłość do siebie samego, będzie rozwijać pozytywne uczucia do ciebie i promieniować na zewnątrz.

Jak tego dokonać? Sposób jest tylko jeden.

Znacie tą opowieść, gdy w Krakowie ludzie mający bilety na koncert muzyki poważnej pytają taksówkarza: jak dostać się do filharmonii? A on ta to do nich: ćwiczyć kochani, ćwiczyć!

No, to do dzieła, rusza nowa grupa w Raciborzu 23 i 24.03.2020 oraz w Krakowie 14 i 15.03.2020.

Zapisy już trwają. Więcej info o kursie TUTAJ.

Dzięki wielkie za czytanie.

Oczywiście zachęcam do SUBSKRYBCJI
0
Share
Akceptować swoją rzeczywistość taką jaka ona jest, bez pretensji.

Otworzyć się na zmiany, tańczyć ze światem, kochać w pełni ale jednocześnie wiedzieć, że wszystko jest nietrwałe, korzystać z chwili, być...

Czy to wogóle jest możliwe?

Jeżeli chociaż raz udało Ci się tego doświadczyć, to odpowiedź brzmi: tak, jest to możliwe.

Jeżeli przypomnisz sobie jak się wówczas czułeś, to doświadczysz po raz kolejny. 

Jeżeli przeniesiesz na codzienne czynności to odczucie, to odnajdziesz w nich siebie na nowo.

To co stworzyłeś do teraz, nigdzie nie pójdzie, ale to co zaczniesz budować gdy spojrzysz z zachwytem na kolejny dzień, stworzy inną przyszłość, a jednocześnie przeszłość złagodnieje.

Gdy będziesz patrzył z empatią na swoje odbicie w lustrze, zobaczysz harmonię dookoła ciebie, zobaczysz delikatność i ulotność zdarzeń, odkryjesz smak w zwykłych codziennych czynnościach...,

mhm... tak, wszystko to możesz, przecież to twój świat.

Dzięki wielkie za czytanie.

Zapraszam do SUBSKRYPCJI 
0
Share
Stworzyłeś sobie jakiś świat, w którym funkcjonujesz, masz swoje codzienne rytuały, schematy i scenariusze według których żyjesz. 

Na przykład:
wstajesz rano, włączasz ekspres do kawy, myjesz się, jesz, robisz siku, kupę wychodzisz z domu. Idziesz/jedziesz do pracy tą samą drogą, stoisz w tych samych korkach, z tymi samymi ludźmi stoisz na przystanku, gdy jesteś już w pracy to zaczynasz od rozmowy, kawy, śniadania, potem ileś godzin robisz to, za co ci płacą i wracasz do domu. 

Wstępujesz do sklepu, idziesz do tych samych półek, bierzesz powtarzające się w kółko te same składniki. Jedziesz do domu jesz coś, może robisz lekcje z dzieciakami lub wieziesz je gdzieś na jakieś zajęcia, może rozmawiasz z partnerem, może jesteś sam i włączasz komputer, telewizor, otwierasz książkę, może idziesz z pupilem na spacer lub do kina. 

Potem czas spać więc odwracasz się najpierw na jeden bok potem na drugi, aż w końcu zasypiasz nawet nie wiedząc kiedy. Koniec.

I tak codziennie według własnych indywidualnych wizji.

I jeżeli Ci to pasuje to super, a jeżeli nie, to wyjścia masz trzy, pisałam o tym TUTAJ

oraz chciałam Cię poinformować, przypomnieć Ci, że cokolwiek wybierzesz to i tak ...nic dwa razy się nie zdarza, nie ma dwóch tych samych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch tych samych spojrzeń w oczy...., pomimo że pozornie tak samo wygląda każdy dzień, zgadniesz z jakiego powodu?

Dzięki wielkie za czytanie

Zapraszam do ćwiczeń KLIK
0
Share
Nie ważne jaki jest problem, ważne, że jest! 

I to już jest pułapka, z której bez narzędzi i coraz większego zrozumienia, nie masz szans się wydostać.

Utknąłeś w materii na dobre.

Materią jest wszystko co cię otacza, łącznie z tobą i twoimi myślami, nieustannie kręcącymi film na jakiś temat.

Domu, pracy, pieniędzy, kariery, małżeństwa, partii, strachu, choroby, smutku, zazdrości, cierpienia itd.

Im większy dramat w twoim umyśle, tym głębiej zanurzony w nim jesteś i jednocześnie wydaje Ci się, że więcej coś znaczysz.
  
Masz o czym prowadzić swój dialog/monolog wewnętrzny, masz o czym rozmawiać z innymi, masz czym zafascynować rozmówcę, wprowadzić w osłupienie, w podziw dla twojego bohaterstwa w tak trudnej sytuacji.

Utknąłeś w materii na dobre.

Jesteś od niej uzależniony i wcale z niej zrezygnować nie chcesz, bo jesteś przekonany, że wówczas ważność swoją stracisz.

Z doświadczenia wiem, jak trudne jest uwalnianie się, kiedy krzyczysz, że masz dość ale nie zasługujesz ego gada, nie wypada, czemu znowu ja mam zrobić pierwszy krok? Tak po prostu, być szczęśliwym? - przecież to za proste jest, to nie może się udać, przecież trzeba się narobić, odrobić w polu, muszę być lepszą wersją samego siebie, lepiej urodzonym, muszę cierpieć, cierpienie uszlachetnia, hartuje, nadaje sens, kim będę jak wszystko będzie cudownie?, póki mam wyrzuty sumienia, to znaczy, że serce mam, kim będę bez poczucia winy? robotem bez serca?....

Ech ilu ludzi, tylu niewolników, tylko że każdy innemu panu służy.

Istotne jest to, że sam pana wybrałeś i sam zmienić go możesz lub z niego po prostu zrezygnować. Trzeba tylko wiedzieć jak.

Na początek zauważ czemu energię oddajesz, potem uświadom sobie czego potrzebujesz, a następnie skup się na tym właśnie, czego pragniesz, oczywiście o 7 dniach pamiętając, przecież tak tworzy się nawyk, a może świat... hmm, sama już nie ogarniam...

Tak tak, wiem, ego gada, co? Serio? No nieee, to zbyt proste!

Dzięki wielkie za czytanie.

Po więcej wiedzy zapraszam Cię tutaj KLIK  i do Żelazka
0
Share
No i skończyło się.

Dokładnie 3 tygodnie temu po raz ostatni poprowadziłam zajęcia z relaksacji zwanej w tym miejscu aromaterapią.

Przez około 6 lat w każdą środę, przez godzinę prowadziłam zajęcia dla fantastycznych istot odwiedzających to miejsce.

Robiłam to za darmo i nikt, absolutnie nikt, oprócz dziewczyn na recepcji o tym nie wiedział, nawet nazwa zajęć była inna.

Zaprosiła mnie tam koleżanka, będąca wówczas menadżerem, zaufała sobie i mnie ryzykując stanowiskiem, bo chciała coś więcej zrobić dla kuracjuszy i... udało się, zajęcia bardzo się spodobały.

Odpowiedź na nie, była wspaniała, tym bardziej że 6 lat temu nie koniecznie medytacja na topie była, i każdy z nas, choć każdy z innych powodów - podeszdł do zajęć jak do jeża, to jednak tyle ciepłych słów usłyszałam przez ten czas od ludzi, którzy nie wiedzieli kim jestem, co tutaj robię, w jakiej formie pracuję, od ludzi którzy mieli tylko zaciekawienie i niedowierzanie w oczach gdy przychodzili na zajęcia i spokój oraz wdzięczność, gdy z nich wychodzili,

a Ci, którzy po jakimś czasie znów przyjeżdżali do uzdrowiska, wchodząc do sali na zajęcia mówili: "jak dobrze, że Pani nadal tu jest",

aż do dzisiaj, kiedy uzdrowisko zamyka się i będzie w remoncie przez dwa lata.

Informacja ta bardzo mnie wzruszyła, po pierwsze, że minęło tyle czasu i nawet nie wiem kiedy, że wiele przestrzeni dzięki temu się otwarło, że ogromna moja przebudowa nastąpiła, że spłaciłam dług, że otwiera się nowa przestrzeń, że kolejna od tylu lat środa o tej godzinie będzie wolna. 

Piszę o tym, ponieważ i ta wspaniała przygoda w moim umyśle minie, zostanie zastąpiona innymi doświadczeniami, a w ten sposób zawsze do niej będę mogła wrócić.

Panie Jurku, czy mogę tu parkować? - pytam Pana z ochrony - Pani może stawać, gdzie Pani chce - pada zawsze taka sama odpowiedź, wsparta promiennym uśmiechem :-)

Dzięki, dzięki, dzięki!

Dzięki wielkie za czytanie.

Serdecznie zapraszam do ŻELAZKA i do SUBSKRYBCJI

0
Share
WszechŚwiat to energia.

Ty, to zagęszczona energia, około 7 tysięcy kwadrylionów atomów.

Energia ta potrzebuje uzupełniania i uwaga: masz możliwość korzystania z niewyczerpalnych źródeł zasilania, ale niestety korzystasz z innych.

Każdy pomysł w Twojej głowie to zagęszczona energia, by żył potrzebuje doładowania, które podąża za uwagą na niego zwróconą.

Im bardziej krzyczysz, płaczesz, narzekasz, tym więcej uwagi z otoczenia w Twoim kierunku płynie, a to znaczy, że dostajesz więcej energii.

Każdy znalazł swoją dojną krowę i wykorzystuje ją, by żyć.

Jeden choruje, drugi w biedzie żyje, trzeci męża lub żonę takiego a takiego ma, kolejny ofiarą, a inny katem jest.  

Dzięki tym znaczeniom masz coś do powiedzenia, czujesz się ważny, czujesz, że masz sens istnienia, czujesz, że coś znaczysz, czujesz, że masz kontrolę.

Ilu ludzi tyle pomysłów na siebie i pozyskanie uwagi/energii innych.

Taki ogólny wampiryzm, by przy życiu się utrzymać.

I teraz tak czysto technicznie - wiedząc jak - można w jednej chwili zmienić wszystkie znaczenia - energii tylko trzeba dać czas na zsynchronizowanie - ale barierą jest Twój umysł, który, kompletnie nie ma pomysłu na nowe pozyskanie uwagi/energii w nowej rzeczywistości.

Wyobraź Sobie, iż Twoje wszystkie bolączki od tak zniknęły i okazuje się, że nikt nie pyta, bo nie ma o co, Ty nie masz o czym rozmawiać, nie masz czym się pochwalić, na co narzekać.

Twoja głowa szaleje, cała tożsamość się rozpada, pojawiają się co rusz znaki zapytania, odzywają się niezliczone wątpliwości: już mnie nie lubią, obrazili się na mnie, nie interesuje nikogo.

Strach i nabudowane na nim poczucie wartości, wyrzuty sumienia, rozterki, obawy, żale, w Twoim umyśle nabiorą takiej siły, że w najlepszym razie w ekspresowym tempie, wrócisz do starego życia.

Chęć bycia ważnym, wyjątkowym, chęć istnienia wiecznie, pozostawienia czegoś po sobie, to wszytko krzyk o uwagę czyli energie.

Jeżeli rozumiesz o czym piszę, to rozumiesz, że wszystkie odpowiedzi są w Tobie, rozumiesz że na zewnątrz niczego nie znajdziesz i rozumiesz też, że zewnętrze jest odbiciem Twojego wnętrza.

Zatem zacznij odkrywać Swoje wnętrze, czerpać z niewyczerpalnych źródeł, ułuda znaczeń nabudowanych latami spadnie, milczenie i słuchanie zastąpi mowę, a doświadczanie zastąpi przeżywanie.

A jeżeli coś po sobie zostawisz, to będzie to konsekwencją, a nie celem, będzie dzieleniem się, a nie braniem.

Dzięki wielkie za czytanie.

Zapraszam serdecznie do ŻELAZKA oraz gorąco polecam SUBSKRYPCJĘ.


0
Share
Jak tu czegoś pragnąć, tylko w proces ufając? Bez kontroli ? Bez ciągłego sprawdzania, czy i jak się zrealizuje?

Odpowiedź na to pytanie w sieciowych fast foodach jest.

Jak podjeżdżasz autkiem pod głośniczek i zamawiasz jedzenie, to potem podjeżdżasz autkiem pod okienko, gdzie ów zamówiony towar na Ciebie czeka, tak?

Nie zaglądasz do środka, jak jest robiony, z czego się składa, nie stoisz nad kucharzem, nie wkładasz mu nosa do garów, nie warzysz, nie analizujesz, nie obserwujesz czy coś rośnie pod mikroskopem, po prostu ufasz, że to co zamówiłeś - otrzymasz i już, tak?

W tej sytuacji twój spokój i zaufanie, powoduje, że pragnienie otrzymane jest natychmiast.

Jeżeli natomiast wyjdziesz z autka i wejdziesz do środka, by roztrząsać, dociekać, zgłębiać, mierzyć, pouczać, kontrolować to, to czego pragniesz otrzymasz za trzy dni lub wcale, a jeżeli będziesz zbyt upierdliwy, to jedyne z czym wyjdziesz, to odbicie czyjejś pięści na Twojej twarzy, tak?

Sam rozumiesz, w tej drugiej sytuacji wibracje, które ślesz, odpowiedni plon przyniosą.

Podsumowując: wszystkie odpowiedzi są w Tobie, WszechŚwiat, którym jesteś jest jak dżin, spełnia każde Twoje życzenie, bez ograniczeń, bowiem korzysta ze źródła wszelkiej możliwości.

Ty jedynie Sobie zaufaj, że otrzymasz to czego pragniesz, a jak się to realizować będzie? Niechaj Cię to nie interesuje.

Dzięki wielkie za czytanie.

Kochani zapisy do Żelazka TUTAJ

Kochani serdecznie polecam ĆWICZENIA i  SUBSKRYBCJĘ 
2
Share
Przeszłość i przyszłość żyje tylko w twojej głowie, to co było i co będzie, dzieje się tylko w twoim umyśle.

Przeszłość jest martwa, przyszłości jeszcze nie ma, więc po co Ci ten stres?

Zdarzeń przeszłych już nie ma, fizycznie nawet nie istnieją miejsca w których coś się wydarzyło!

Kamienice zostały zburzone, place zabudowane, pola przekształcone w fabryki lub blokowiska.

Ludzie z którymi wiążesz jakieś zdarzenie również się zmienili, niektórzy przekształcili swoje płcie, a kolejni odeszli, czasami tak dawno, że nawet kości w proch zdążyły się obrócić, a ty możesz o tym nic nie wiedzieć i ciągle o nich myśląc do życia ich przywołujesz.

Przyszłości natomiast jeszcze nie ma, a ty cały w strachu o nią żyjesz.

Jak dom zbuduje, gdzie działkę znajdę, czy przyłącze gazu będzie miała, skąd pieniądze wezmę, jak syna spłodzę, czy nasionka kupię do zasadzenia drzewa, a jak zasadzę drzewo, to czy piorun go nie trafi?

Mamy tutaj tylko kilka oddechów, wykorzystaj je najlepiej jak potrafisz, baw się najlepiej jak potrafisz, żyj teraz, bez żalu przeszłości i bez strachu o jutro, bo jedno już nie istnieje, a drugiego  jeszcze nie ma.

Żyj obecną chwilą, ciesz się nią lub złość, śmiej się lub płacz, masz narzędzia za pomocą których możesz się wypowiadać, a Twój wyjątkowy talent jest jednym z tych narzędzi i bardzo Ci w tym pomoże :-)


Dzięki wielkie za czytanie.

Chcesz siebie poznać, to przybywaj na KURS - zainwestuj w siebie :-)

Zapraszam na stronę z ćwiczeniami KLIK - zainwestuj w siebie :-)
0
Share
Jesteś ofiarą.

Systemy mówią Ci, że nic od ciebie nie zleży, że musisz zasłużyć, że cierpienie jest szlachetne, że poświęcenie się jest wzniosłe, że bieda jest cnotą (na temat biedy kiedyś pisałam też TUTAJ ), że uwarunkowany jesteś dziedzicznie, że geny, że karma i wiele innych.

A po mojemu, każdy z nas jest twórcą.

Każdy z nas jest indywidualny, każdy z nas ma pełny pakiet do stworzenia w swoim życiu wszystkiego czego pragnie - wesoła "Historia z morałem" do przeczytania TUTAJ.

Pytanie, czego pragniesz?

Jeden pragnie spokoju, a inny awantury, jeden szczęścia, a inny cierpienia, kolejny zdrowia, a jeszcze ktoś bez choroby żyć nie umie, bogactwa też kilku pragnie, ale i amatorów biedy sporo naokoło.

Dla każdego coś innego, dla każdego wedle życzeń jego i nie zmienia to faktu, że to jest twój wybór, że nadal jesteś twórcą, a nie ofiarą zrządzenia losu, "złej" energii, mściwych ludzi, czarów itd.

Nie ma tu miejsca, by pisać dokładnie o twojej budowie, od tego są kursy, ale jeżeli jesteś spójny co do tego, że wszystko jest energią, a twoje pierwsze ciało jest energetyczne właśnie, to logicznie do sprawy podchodząc, myśląc - zagęszczasz atomy i tak powstają molekuły, a te gdy się zagęszczą stworzą materię.

Stworzą to, o czym myślisz, po prostu.

Czyli jeżeli nie pasuje Ci rzeczywistość w której żyjesz to zmień myślenie i poczekaj cierpliwie na nową materię, bowiem energia potrzebuje czasu, by się zsynchronizować. Starą rzeczywistość przecież kilka lub kilkanaście lat tworzyłeś, więc nie marudź, że nowa nie od razu się tworzy.

Jesteś przyczyną i skutkiem, jesteś scenarzystą, reżyserem, producentem, aktorem i widzem.

Zawsze możesz podjąć decyzję.

Jesteś twórcą, nie ofiarą.

Dzięki wielkie za czytanie

Zapraszam Cię na kurs nowej grupy rozwoju duchowego/osobistego, 7 i 8 grudnia 2019 w Warszawie, na którym będziesz uczyć się siebie, więcej informacji TUTAJ.

Zapraszam również do wykupienia ćwiczeń, które wprowadzą w twoje życie pożądane zmiany, jeżeli oczywiście będziesz je stosował KLIK.
0
Share
Nie ważne jacy byli twoi rodzice, może nie miałeś ich wcale. Wybacz sobie oraz im, i wyobraź sobie jakich opiekunów chciałbyś mieć, a następnie tak się wobec siebie zachowuj.

Bądź sam dla siebie troskliwym rodzicem.

Bo tu tylko o Ciebie idzie, to w siebie masz uwierzyć bezwarunkowo i siebie masz bezwarunkowo pokochać.

Gdy zdradzasz siebie robiąc coś wbrew sobie, to tak jak byś do tej małej dziewczynki lub małego chłopczyka mówił: dobra później, dobra potem, jakoś to będzie, nie dam rady, może kiedyś, naprawdę, to jest dla mnie ważniejsze, znasz to?

Wyobraź sobie małego ciebie, to małe dziecko stojące obok, ze smutną miną z wyrazem zawodu w oczach, słuchające kolejnej wymówki dużego ciebie, że znowu coś lub ktoś jest ważniejszy niż on - NIŻ TY!!!

Zamiast żyć, zamiast w końcu wstać z martwych, kolejny raz umarłeś.

Doskonale rozumiem, jak trudna jest droga do przebudzenia, i jak życie w nowych okolicznościach przeraża, ale to Ty jesteś przyczyną i skutkiem, i tylko Ty masz moc, by siebie zbawić.

Zawsze możesz podjąć inną decyzję, zawsze możesz przytulić dzieciaka lub wziąć go za rękę i pójść z nim. Uwierzyć bezwarunkowo jemu - Sobie.

Zadbaj o siebie, przecież wybór do Ciebie należy.


Dzięki wielkie za czytanie

Jeżeli pragniesz się obudzić, to zapraszam Cię na kurs nowej grupy już w grudniowy weekend 7,8. 12.2019 do Warszawy, informacje TUTAJ 

Zapraszam serdecznie na platformę z ćwiczeniami KLIK
0
Share

Kolejny fantastyczny weekend z naturą w Żelazku za nami. 


Ten zaczęliśmy w czwartek mroźnym wieczornym ogniskiem i parę godzin później poranną piątkową medytacją o 7.30 i -3 na termometrze, ale za to w pełnym pełnym słońcu, a skończyliśmy niedzielnym słonecznym +17.



Dni wypełnione były ćwiczeniami, rozmowami i ogromną dozą humoru, śmiechu i lekkości - choć tematy ciężkie - zderzenie się ze sobą na tak wielu przestrzeniach: temperatury, pracy z końmi, a następnie jazdy na nich, pustynne i wysokościowe doświadczenia, i wiele wiele innych. Słowem cudowna grupa, która do swoich weryfikacji tak radośnie podchodziła w tak wyjątkowy sposób i jednocześnie tak bardzo wzajemnie się wspierająca, po prostu coś pięknego!

KOCHANI!!! Serdeczne! Wielkie! Ogromne! Dzięki! za możliwość bycia z Wami!



 

Kolejny termin to 27 luty do 1 marzec 2020 
- wyjątkowa data taka, raz na cztery lata.

 

Chętnych zapraszam do kontaktu :-)
 




0
Share

 
Co jest prawdą, a co fałszem, kto mówi prawdę, a kto kłamie? Czy istnieje prawda i czy istnieje kłamstwo? Czyja prawda jest prawdziwa?

Dużo pytań, wiele niewiadomych, jak to jest?

Czy gruszka na pigwie czy pigwowcu jest prawdą, półprawdą, fałszem czy kłamstwem?

Według mojej prawdy, wygląda to tak.

Każdy z nas ma swoje zdanie na każdy temat, na każdą sytuację. Wynika to z wychowania, z doświadczenia. TUTAJ też o tym poczytasz.

Ktoś mówi o czymś, na przykład o gruszce i jest przekonany, że dla niego jest to prawda, ktoś słucha tego i nie zgadza się, bowiem filtruje usłyszane słowa poprzez swoje przekonania i doświadczenia i dla niego jego prawda wygląda zupełnie inaczej choć temat - gruszka - pozornie jest taki sam.

Jeżeli jeden nie dopyta, a drugi nie wyjaśni co kto ma na myśli, efektem będzie nieporozumienie lub obraza albo oskarżenie o manipulację, kłamstwo, a w lepszym przypadku o fałsz.

A może przecież być tak, że ktoś w życiu na oczy gruszki nie widział i dla niego takie zjawisko jak gruszka na pigwie czy pigwowcu będzie prawdą, a dla kogoś kto "wie", że gruszki na gruszy rosną, powyższa informacja będzie oczywistym kłamstwem.

A z kolejnej strony czy owoc potocznie gruszką zwany, z uwagi na swój kształt tylko na jednym drzewie może rosnąć? I na którym drzewie był pierwszy? I czy to już manipulacja jest?

I znowu jeżeli weźniemy do siebie, to co usłyszymy, zamiast dopytać i wyjaśnić swoje stanowiska,  wówczas no cóż: obraza, osądy, wyroki itd.

Podsumowując: prawd i kłamstw jest tyle, ile istnień!!!

Każdy z nas ma INNE myślenie, na KAŻDY temat, zatem absurdem i czystym szaleństwem jest myśleć, że rozumiemy kogoś, a ktoś będzie rozumiał nas, lub kogokolwiek.

A więc, nie zakładaj niczego z góry tylko wytłumacz jak najlepiej potrafisz - nie myśl, że ktoś się domyśli - i dopytaj, jak czegoś nie rozumiesz - zamiast wszystkowiedzącego udawać i nie spać po nocach, tonąc w domysłach - czasami latami, co autor miał na myśli.

Dzięki wielkie za czytanie.

Kochani wyjazd do Żelazka TUTAJ, a sklep z ćwiczeniami TUTAJ.
0
Share



Kochani dzisiaj przypominam wpis, który ponad dwa lata temu napisałam :-) 

Zapraszam Was do lektury serdecznie: 

NAJWSPANIALSZY ZWIĄZEK JAKI MOŻESZ MIEĆ..CZ I 

Dzięki wielkie za czytanie
0
Share
Nowsze posty Starsze posty Strona główna

Zapraszam na nowego bloga!

Zapraszam na nowego bloga!

Obserwuj mnie

  • youtube
  • facebook
  • instagram
  • spotify

POLECAM

  • Kurs: „Szczęście, Zdrowie, Bogactwo wedle 7 Praw Hermetycznych” To nie tylko teoria – to praktyczna droga, dzięki której zaczniesz realnie zmieniać swoje życie od środka.

Popularne posty

  • Pragnienie bez pragnienia
    Jak tu czegoś pragnąć, tylko w proces ufając? Bez kontroli ? Bez ciągłego sprawdzania, czy i jak się zrealizuje? Odpowiedź na to pytani...
  • Zasada lustra
    Świat to lustro, tak mówią, no to zobaczmy. Wyobraź sobie, że wchodzisz do gabinetu luster. W każdym ze zwierciadeł zobaczysz swoje zwi...
  • Tydzień z naturą w Żelazku 5.08 - 12.08.2020
    Kochani, zapraszam na tygodniowy wyjazd do Żelazka już w Sierpniu 2020  Będziemy spacerować po lesie, medytować w przeróżnych miejsc...
  • A nie mówiłem !!!???
    Najgorszy zwrot świata, według mnie oczywiście, więc może nie wygrał konkursu, ale zapewne w czołówce się znajdzie, jeżeli ktoś kiedyś taki...
  • Pozwól rzeczom płynąć
    Jest pora posiłku, siedzę przy stole i kolega pyta czy może się dosiąść, odpowiadam, że oczywiście. Pyta czy pozostałe krzesła są wolne, bo...
  • Odnaleźć siebie
    Opowiem Ci bajkę, nie bajkę o pragnieniu, o miłości, o wytrwałości, o konsekwencji, o niezłomności... Chcesz? To poczytaj i/lub posłuch...
  • Lustro jeszcze raz....
    Temat lustra wraca (poczytasz też o tym TUTAJ ),  więc postanowiłam krótkim przykładem oraz wierszem własnym się posłużyć ;-) Wyobraź s...
  • Potencjał wszelkich możliwości
    Świadomość to potencjał wszelkich możliwości, nie ma tam nic, a jednak jest potencjał wszystkiego, dziwne? Nie tak bardzo. W świadomości ...
  • Szanuj swoje słowo
    Kolega z dziecięcych lat, na posta dotyczącego koła życia i śmierci, którego parę lat temu wstawiłam napisał mi komentarz, że to super tema...
  • Wspomnień czar :)
    Kochani, kolejny wyjazd za nami :) Było cudownie, doskonale i wyjątkowo :) Fantastyczne istoty, które brały udział w szkole...

Archiwum bloga

  • ▼  2020 (27)
    • ▼  sierpnia (2)
      • Szanuj swoje słowo
      • Jak motyle...
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (5)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2019 (35)
    • ►  grudnia (2)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (3)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (2)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2018 (45)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (5)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (5)
    • ►  stycznia (5)
  • ►  2017 (51)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (4)
    • ►  września (2)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (6)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (5)
  • ►  2016 (53)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (4)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (6)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (5)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (6)
    • ►  lutego (5)
    • ►  stycznia (5)
  • ►  2015 (56)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (4)
    • ►  września (5)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (6)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (6)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2014 (48)
    • ►  grudnia (5)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (7)
    • ►  września (4)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (5)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (5)
    • ►  marca (3)
    • ►  lutego (1)
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Polecany post

Szanuj swoje słowo

Kolega z dziecięcych lat, na posta dotyczącego koła życia i śmierci, którego parę lat temu wstawiłam napisał mi komentarz, że to super tema...

O mnie

Jeżeli czujesz się:
Zestresowany? Zmęczony? Nieszczęśliwy? Znudzony swoim życiem? Doświadczasz chorób? Czy bywasz niezadowolony z relacji z bliskimi?

Jeśli tak, to Zapraszam:
Do czytania i komentowania artykułów, do kontaktu (tel. 666 019 377), oglądania mojego kanału na YouTube 

Na indywidualne spotkania rozwojowe,
Na kursy rozwoju osobistego,
Na kursy wyjazdowe
Na kursy weekendowe


Pomogę Ci osiągnąć:
Szczęście – odnajdziesz przyczynę wszystkich trudnych sytuacji, które Cię spotykają oraz znajdziesz drogę do ich rozwiązania,
Zdrowie – zrozumiesz z jakiego powodu każda choroba zaczyna się najpierw w głowie,
Bogactwo – znajdziesz genezę problemów finansowych przyciągniesz obfitości.

@szczesciezdrowieibogactwo

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Copyright © 2019 SZCZĘŚCIE ZDROWIE I BOGACTWO

Created with by Beauty Templates | Distributed by Gooyaabi Templates