środa, 30 sierpnia 2017

Odnaleźć siebie

Opowiem Ci bajkę, nie bajkę o pragnieniu, o miłości, o wytrwałości, o konsekwencji, o niezłomności...

Chcesz? To poczytaj i/lub posłuchaj KLIK

Będąc w Kamieńcu Ząbkowickim zwiedzałam pałac, a raczej kompleks pałacowo - parkowy. I tam usłyszałam historię, którą dzisiaj opowiadam tobie.

Dawno, dawno temu urodziła się księżniczka niderlandzka Wilhelmina Frederika Louise Charlotte Marianne znana później jako Marianna Orańska. 

Marianna jako młoda dziewczyna zakochuje się w księciu szwedzkim, jednak naciski dyplomatyczne nie pozwalają na ślub zaręczonych kochanków. Wychodzi więc bez miłości za mąż za swojego brata ciotecznego Albrechta Pruskiego - takie czasy.

W między dostaje spadek po matce i zaczyna budowę pałacu, który miał być domkiem letnim, miejscem przyjęć gości, rodzi piątkę dzieci oraz zakochuje się w swoim masztalerzu.

Budowa jest kosztowna, bowiem zadaszony pałac ma powierzchnię 3 hektarów, posiada bieżącą wodę, gaz, prąd.  Ogromny park i ogrody mają 27 fontann zasilanych maszyną parową, a kilka fontann wybija wodę na wysokość 33 metrów, pałac jest w marmurach, kryształach, złocie i wielu innych kosztownościach.

Marianna jednak ma smykałkę do pomnażania pieniędzy i wznosi pałac ekonomicznie, a mianowicie buduje drogi gospodarcze i dukty, stawia piec hutniczy, szlifiernię, fryszerkę, zakłada hutę szkła, kamieniołom marmuru, buduje nadleśnictwa, leśniczówki. Dodatkowo stawia szkoły, które w całości finansuje i utrzymuje.

W końcu po 19 latach ma dość nieudanego związku i najpierw porzuca męża, by potem się z nim rozwieść i móc zacząć nowe życie ze swoim ukochanym masztalerzem. 

Prusy są oburzone postępkiem Marianny i narzucają na nią kilka ograniczeń:

po pierwsze zakazują jej kontaktu z dziećmi,
po drugie wolno jej tylko przez 24 h przebywać na terenie Prus,
po trzecie w pałacu może przebywać tylko 12 godzin,
po czwarte nie wolno jej wchodzić do pałacu frontowymi drzwiami.
 
Co robi Marianna? Buduje pałac dalej, ale jak? 

Otóż żyje ze swym ukochanym nieopodal, kupuje w Austrowęgrach posiadłość oddaloną o 12 km od pałacu i dojeżdża do niego - przestrzegając oczywiście zakazów - oraz każe dobudować do frontowego okna schodki i tak do niego wchodzi!


No i co powiesz? Niezła ta bajka, nie bajka. 

Cudownie jest odnaleźć siebie w każdych okolicznościach, bowiem nie ważny jest cel, ważna jest droga do niego!

To podczas wędrówki następuje twój rozwój, wszystkie zmagania ze sobą, dylematy i decyzje, które należy rozważyć, powodują twój wzrost.

Więc rób swoje, nie ważne jakie są okoliczności, idź za głosem serca, bo tylko wówczas nie zdradzisz siebie i tylko wówczas wszystko skończy się cudownie.

Dzięki Wielkie za czytanie i oglądanie KLIK


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz