środa, 6 maja 2015

Wypadki, przypadki i różne zdarzenia...


W ostatnim wpisie poprzez pytanie zaczęłam taką oto kwestię:

Czy potraficie okazać wdzięczność za to, że ktoś Wam zajechał drogę spowalniając Was i w związku z tym może uratował Was od wypadku? Czy w ogóle nie bierzecie takiego rozwiązania pod uwagę i klniecie na czym świat stoi? Weźmy to za ostrzeżenie nr 1

Czy potraficie okazać wdzięczność komuś, kto zajechał Wam drogę i zrozumieć, że w ten sposób wszechświat pokazuje Wam, że sami robicie dokładnie to samo? Czy nie bierzecie takiego rozwiązania pod uwagę i strzeliliście do gościa parę razy z pepeszy? To będzie ostrzeżenie nr 2

Czy potraficie być wdzięczni za to, że utknęliście w korku i macie czas na refleksję nad jakimś tematem lub wyrwanie się z gonitwy myśli lub może dzięki temu ominęło Was najgorsze spotkanie Waszego życia? Czy nie bierzecie takiego rozwiązania pod uwagę i szarpiecie się za kierownicą, prawie płacząc z nerwów i bezradności oskarżając wszystkich? A to będzie ostrzeżenie nr 3

Wszystkie zbiegi okoliczności zostały przeoczone, wzięte za złośliwość ludzką, przez co musiało zdarzyć się wreszcie to:

Czy potraficie wziąć odpowiedzialność za wypadek, który uwaga (dodam oliwy do ognia) dam dam dam... nie był z Waszej winy i załatwić formalności w spokoju zastanawiając się jednocześnie po co Wam to się zdarzyło? Czy nie bierzecie pod uwagę takiego rozwiązania i wieszacie psy na sprawcy?

Każdy z nas ponosi pełną odpowiedzialność za swoje życie i swoje czyny. Konsekwencje tego działania znajdziemy natomiast w warunkach naszego życia.

Wypadek ogólnie mówiąc można porównać do bólu. Ani jednego, ani drugiego, nie da się zignorować. Zatrzymanie nas w ten sposób ma na celu wyrzucenie nas z tak zwanej "złej drogi". Drogi życiowej, która nam nie służy.
Może to być kwestia pracy lub zawodu, którego macie dość, związku który Was niszczy lub nie rozwija, zbyt szybkiego życia, wymuszania pewnych kwestii. Przyczyn może być cała masa.
Najlepsze jest to, że my odczuwamy potrzebę zmian ale lenistwo i tchórzostwo nie pozwala nam zrobić kroku dalej i właśnie wtedy wydarza się "przypadkowo" najpierw delikatna sytuacja jak zajechanie drogi, korek, a w końcu kolizja, stłuczka lub jakaś choroba, które nie dają się ominąć i wymuszają działanie.
Ale uwaga jest nadzieja, gdy zaczniecie drążyć temat i przewijać taśmę do tyłu zawsze znajdziecie przyczynę, a ta pozwoli na zrozumienie skutku.

Dzięki Wielkie za przeczytanie

Oczywiście zapraszam na kurs, który jest już za tydzień. Miejsc wolnych praktycznie już nie ma, dorobiony został nawet drugi pierwszy dzień kursu czyli piątek, by w niedzielę wszyscy razem mogli zasiąść do dnia drugiego. Info o kursie we wcześniejszych wpisach lub dla osób potrzebujących kontaktów międzyludzkich telefonicznie. Także chętni spóźnialscy dzwońcie, może coś się jeszcze uda zrobić 666 019 377

Zapraszam Was oczywiście na Relaksację, którą prowadzę co wtorek o 20.15 w Grocie Solnej Halit (www.grotahalit.pl) na ulicy Szuwarowej 4 (wjazd od Kobierzyńskiej).
Oprócz cudownie spędzonej godziny za pomocą synchronizacji kwantowej stwarzamy możliwości do realizacji pragnień. Koszt to jedyne 30 zł, a z kartą benefito podobną dopłata wynosi tylko 15 zł. Obowiązują zapisy w grocie.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz